To największy atut Legii przed meczem z Lechem. „Nie boję się tego powiedzieć”
FOT. PIOTR KUCZA/400mm.pl
Legia Warszawa ma przed sobą hitowy mecz z Lechem Poznań. W programie Kanału Sportowego Rafał Gikiewicz zdradził, kto jest „największą bronią” stołecznej ekipy.
Legia Warszawa zawdzięcza mu dobre wejście w sezon
Legia Warszawa zajmuje trzecie miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy po 11 meczach. Co więcej, jest to jedyna drużyna, która jeszcze nie zaznała goryczy porażki w sezonie 2026/27.
Rafał Gikiewicz jest przekonany, że dobre wyniki legionistów to przede wszystkim zasługa Marka Papszuna. Jego oceny nie zmienia to, że Legia ma już na swoim koncie pięć remisów.
– Mając trenera Papszuna, zespół jest pazerny, grając u siebie. Nikt nie gra o remis u siebie. Jeszcze jakby jechali do Poznania, to widząc wyniki mówisz: ok, bierzemy remis. Grając u siebie, mając Żyletę za sobą… umówmy się, Marek Papszun to największa broń Legii Warszawa. Legia jest tam, gdzie jest, tylko dlatego, że ma Papszuna. Nie boję się tego powiedzieć. Możemy narzekać, że Legia nie gra widowiskowo, ale nie przegrała meczu w Ekstraklasie. Okej, są remisy, ale wolę remisować niż przegrywać. Po porażce jesteś bardziej zmęczony – powiedział na antenie Kanału Sportowego.
W niedzielę na Łazienkowską przyjedzie Lech Poznań. Starcie z mistrzami Polski będzie największym wyzwaniem, z jakim piłkarze Marka Papszuna mierzyli się w tym sezonie. Mimo tego Gikiewicz twierdzi, że legionistów będzie interesować tylko zwycięstwo.
– Zgadzam się, że w niektórych spotkaniach Legia oddawała inicjatywę i traciła bramki w końcówkach spotkań. Grając u siebie z Lechem, Papszun zrobi taką odprawę, tak ich nastroi, że tam będzie walka o trzy punkty. Przed meczem jeszcze nikt nie wygrał, możesz tylko przegrać. Patrząc na wszystkie występy drużyn Marka Papszuna, w ogóle nie obawiałbym się o mental i nastawienie. Legia wyjdzie i będzie gryzła od pierwszej minuty – zadeklarował.
















