PZPN ocenił wielką kontrowersję z meczu Ekstraklasy. Jest komunikat
Tomasz Kluczynski / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Kolegium Sędziów PZPN potwierdziło słuszność cofnięcia czerwonej kartki dla Mateusza Lisa po interwencji systemu VAR w meczu z Cracovią. Analiza wideo wykazała, że bramkarz Lecha zatrzymał piłkę ręką jeszcze w obrębie szesnastki, co anulowało pierwotną decyzję arbitra o wykluczeniu za rzekome DOGSO.
Analiza kontrowersji w meczu Lecha z Cracovią
Kolegium Sędziów PZPN opublikowało szczegółową analizę sytuacji z 53. minuty meczu 1. kolejki PKO BP Ekstraklasy pomiędzy Lechem Poznań a Cracovią. Pierwotnie arbiter boiskowy podyktował rzut wolny bezpośredni i ukarał bramkarza „Kolejorza” czerwoną kartką. Sędzia uznał, że golkiper, interweniując poza polem karnym, pozbawił przeciwnika realnej szansy na zdobycie bramki (DOGSO) poprzez celowe zagranie ręką.
Prawidłowa interwencja systemu VAR
Decyzja podjęta na murawie została zweryfikowana przez system VAR, co doprowadziło do anulowania kary oraz rzutu wolnego. Analiza materiału wideo wykazała, że dotknięcie piłki – najpierw prawą, a następnie lewą dłonią – miało miejsce wewnątrz pola karnego oraz nad linią, która zgodnie z przepisami gry należy do tej strefy. Prezydium Kolegium Sędziów PZPN potwierdziło, że w tej sytuacji nie doszło do naruszenia przepisów. Zgodnie z protokołem VAR, w przypadku oceny faktów takich jak miejsce zdarzenia, arbiter główny nie musi osobiście oglądać powtórki na monitorze, opierając się na wideoweryfikacji wykonanej przez sędziego VAR.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Lech Poznań w środę rozegra kolejny mecz – przed własną publicznością zmierzy się z Aarhus w rewanżowym starciu drugiej rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów. W lidze następnym rywalem Cracovii będzie Pogoń Szczecin (03.08, 19:00).
Lech Poznań mógłby wyłożyć na niego 3,5 mln euro. Trzeba szukać dalej

















