Odszedł z Legii Warszawa i jego wartość wzrosła o 400 procent
DEFODI IMAGES/NEWSPIX.PL
Jan Leszczyński nie otrzymał prawdziwej szansy od Legii Warszawa, ale mimo to zainteresowała się nim Borussia Moenchengladbach. Jego rozwój w zespole Źrebaków przebiega bardzo dobrze.
Młody stoper był od dawna wyróżniającą się postacią w akademii stołecznego klubu, choć w pierwszym zespole (i to mimo wyraźnych braków na pozycji stopera w kadrze) zagrał w zaledwie czterech spotkaniach. Latem tego roku zainteresowała się nim Borussia Moenchengladbach, a poszukująca pieniędzy Legia Warszawa zgodziła się sprzedać wychowanka.
Jan Leszczyński do tej pory zagrał w trzech meczach w zespole Źrebaków. Choć początkowo w lidze był rezerwowym, to już w ostatnim spotkaniu z Mainz (3:4) zaliczył pełne 90 minut. Radzi sobie coraz lepiej i był otwarcie chwalony przez byłego trenera Borussii, Eugena Polanskiego.
– Na sto procent mamy piłkarza, który w następnych latach zrobi super karierę. […] Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie tym, jak pokazał się na poziomie, który mamy w Borussii. Wcześniej nie rozegrał wielu meczów w dorosłych drużynach i musiał przejść chyba przez bardzo dobrą szkołę piłkarską w Polsce. Myślę, że niewielu jest piłkarzy na świecie, którzy grają tak dobrze prawą i lewą nogą. Mówię o dobrym, mocnym, celnym podaniu i strzale – mówił były reprezentant Polski w rozmowie z WP Sportowe Fakty.
Wartość rynkowa 19-letniego stopera błyskawicznie się zwiększyła po jego odejściu z Legii Warszawa. Choć jeszcze do niedawna był wyceniany przez portal „Transfermarkt” na 600 tysięcy euro, to po najnowszej aktualizacji przy jego nazwisku widnieje już kwota trzech milionów euro. To wzrost o 400 procent.


















