Ośmiokrotna przebitka w chwilę. Chcą ponad 20 milionów euro za Polaka
Marcin Solarz/FotoPyk/NEWSPIX.PL
Kariera Wiktora Nowaka rozwija się w niebywałym tempie. Pion sportowy Slavii Praga już zaciera ręce myśląc o kwocie za jaką zostanie sprzedany Polak w przyszłości.
Latem 2020 roku Wiktor Nowak został „odpalony” z akademii Legii Warszawa. Pomocną rękę do młodego pomocnika wyciągnął wtedy Znicz Pruszków, w którym obecny reprezentant Polski się rozwijał. W zeszłym roku walkę między innymi z Rakowem Częstochowa o Nowaka wygrał Górnik Zabrze, który kupił go za zaledwie… 18 tysięcy euro.
Wiktor nie dostał natomiast szansy przy Roosevelta i został bardzo szybko wypożyczony do Wisły Płock, gdzie zabiegał o niego Mariusz Misiura (panowie współpracowali właśnie w Zniczu). Tam 22-latek zdobył doświadczenie gry w Ekstraklasie i zwrócił na siebie uwagę zagranicznych ekip. Po zakończeniu kampanii wrócił do Zabrza, by chwilę później zostać sprzedanym do Slavii Praga za 2,4 mln euro.
Trzeba zatem uczciwie przyznać, że Górnik zrobił fenomenalny biznes, zarabiając takie pieniądze na zawodniku, który nawet nie zadebiutował w ich zespole. Choć Trójkolorowi i tak mogą czuć niedosyt patrząc na sposób w jaki rozwija się 22-latek. Nowak wszedł w niesamowitym stylu do ligi czeskiej, strzelając pięć goli i notując jedną asystę w dziewięciu meczach. Teraz zaś zachwyca w reprezentacji Polski i jest niekwestionowanym odkryciem tego zgrupowania.
Slavia Praga już zaciera ręce myśląc o kwocie za jaką zostanie sprzedany polski pomocnik w przyszłości. Choć kupili go przed chwilą za 2,4 mln euro, to ich zdaniem teraz Nowak jest warty ponad osiem razy więcej: minimum 20 mln euro.
— Jego następny transfer będzie wynosił spokojnie ponad 12 mln euro – w przerwie meczu z Rumunią napisaliśmy w wiadomości do jednej z decyzyjnych osób w Slavii. – Minimum 20 – przeczytaliśmy w odpowiedzi – napisał Grzegorz Rudynek w Przeglądzie Sportowym Onet.


















