Dramat Hurkacza w Pekinie. Niespodziewany koniec walki o finał
fot. MARCIN CHOLEWINSKI/ NEWSPIX.PL
Hubert Hurkacz skreczował w półfinale turnieju w Pekinie, poddając starcie z Alexem de Minaurem z powodu urazu pachwiny. Wrocławianin opuścił kort przy stanie 4:6, 2:3 w drugiej partii.
Hubert Hurkacz musiał poddać mecz
Hubert Hurkacz nie dokończył meczu z Alexem de Minaurem w półfinale turnieju ATP 500 na kortach twardych w Pekinie. Wrocławianin poddał spotkanie przy stanie 6:4, 3:2 dla Australijczyka z powodu kontuzji pachwiny. Uraz ten dawał o sobie znać już podczas niedzielnego ćwierćfinału z udziałem reprezentanta Polski.
Początek meczu był niezwykle trudny dla Hurkacza, który już w pierwszym gemie stracił własne podanie. Rozstawiony z numerem piątym Australijczyk, nazywany „Demonem”, prowadził 3:0 już po dziewięciu minutach prowadził 3:0. Choć Polak zdołał odrobić jedno przełamanie w ósmym gemie, de Minaur nie wypuścił szansy z rąk i wygrał pierwszą partię 6:4.
W drugiej odsłonie spotkania coraz wyraźniej widać było, że najlepszy polski tenisista ma problemy z poruszaniem się po korcie. Jego rywal bezlitośnie to wykorzystał. Zdobył przełamanie na 2:1. Wrocławianin zdołał jeszcze z dużym trudem utrzymać podanie w piątym gemie, ale przy stanie 40-0 dla serwującego Australijczyka w kolejnym gemie uznał, że dalsza rywalizacja nie jest możliwa.
Alex de Minaur, który po tym zwycięstwie legitymuje się bilansem 4-1 w starciach z Hurkaczem, zagra we wtorek o tytuł w China Open. Jego finałowym rywalem będzie Novak Djoković lub Daniił Miedwiediew. Polak może zaś mówić o dużym pechu. Problemy zdrowotne znów dały o sobie znać.










