Były snajper Lecha Poznań kończy karierę. Już prawie rok nie ma klubu
GRZEGORZ RADTKE / 058sport.pl/NEWSPIX.PL
Były snajper Kolejorza Aron Jóhannsson najprawdopodobniej lada moment zakończy karierę po głośnym konflikcie kontraktowym z islandzkim Valurem.
Wszystko wskazuje na to, że 35-letni Aron Jóhannsson nie znajdzie już nowego klubu i wkrótce oficjalnie zakończy sportową karierę. Jak informuje kanał podcastowy Kjaftaeoio, były napastnik Lecha Poznań od blisko roku pozostaje bez pracodawcy, a obecna sytuacja jest pokłosiem burzliwego rozstania z jego ostatnim zespołem.
19-krotny reprezentant Stanów Zjednoczonych po odejściu z Poznania związał się z islandzkim Valurem wieloletnim kontraktem. Choć umowa miała pierwotnie obowiązywać do końca bieżącego roku kalendarzowego, pod koniec listopada zarząd klubu poinformował zawodnika o rozwiązaniu współpracy. Według snajpera, uczyniono to w sposób niezgodny z prawem.
Jóhannsson nie zamierza rezygnować z roszczeń i chce doprowadzić do sytuacji, w której jego ostatni pracodawca będzie musiał wypłacić rekompensatę za pozostały okres obowiązywania umowy. Sprawa jest o tyle poważna, że zawodnik w trybie natychmiastowym otrzymał zakaz uczęszczania na treningi pierwszej drużyny.
Choć prawdopodobnie fani nie doczekają się już Amerykanina w akcji na poziomie profesjonalnym, pozostaje on aktywny w branży. Obecnie czerpie dochody jako ekspert w jednej ze stacji telewizyjnych oraz przedstawiciel agencji menadżerskiej – przekazał serwis Transfery.info. Brał już nawet udział przy transferze Kristalla Mániego Ingasona do norweskiego Brann w styczniu 2026 roku. Wolny czas zawodnik spędza natomiast na grze w golfa.
Aron Jóhannsson był związany z Lechem Poznań między lutym a sierpniem 2021 roku. W barwach Kolejorza rozegrał dziesięć spotkań, w których zdołał strzelić dwa gole. Po rozstaniu z „Kolejorzem” sportowiec musiał długo szukać nowego zatrudnienia, aż po niemal sześciu miesiącach pomocną dłoń wyciągnęła do niego ekipa ze stolicy Islandii.


















