„Zaskoczyło mnie, jak Polska jest piękna i bezpieczna”
FOT. MARCIN SZYMCZYK/FOTOPYK/NEWSPIX.PL
Henrique Arreiol latem zeszłego roku trafił do Legii Warszawa – wcześniej występował jedynie na portugalskich boiskach. Młody pomocnik przyznał teraz, że Polska go zaskoczyła jako kraj.
21-letni defensywny pomocnik zasilił szeregi Wojskowych w sierpniu zeszłego roku. Legia Warszawa wykupiła go z rezerw Sportingu za 500 tysięcy euro z planem uczynienia go następcą Maxiego Oyedele. W teorii mieli to być zawodnicy o podobnej charakterystyce: utalentowani technicznie, ale jednocześnie ze zmysłem do gry destrukcyjnej. Póki co natomiast Henrique Arreiol pokazał w stołecznym klubie jedynie przebłyski. Pozostaje rezerwowym, który okazjonalnie pojawia się w wyjściowym składzie.
Portugalczyk deklaruje chęć dalszego walczenia o pierwszy plac. W rozmowie z Przeglądem Sportowym chwalił sobie współpracę z Markiem Papszunem, jak i wyznał, że Polska jako kraj go zadziwiła po przeprowadzce.
— Zaskoczyło mnie, jak Polska jest piękna i bezpieczna. Dziś w Europie brak bezpieczeństwa stanowi problem, a w Polsce jest inaczej – mówił młody pomocnik.
— Trener Papszun? Pomógł mi w grze bez piłki. A drużynie dał energię i mentalność, żeby walczyć o każdą piłkę i wierzyć do samego końca. Ta energia, którą przekazuje zawodnikom, jest bardzo ważna. Trener Papszun mocno na nas naciska, nie chce, żebyśmy się rozluźnili – kontynuował Henrique Arreiol.
Do tej pory w Legii Warszawa 21-latek zagrał w jedenastu meczach. Wciąż czeka na swoją pierwszą bramkę czy asystę. Jego umowa obowiązuje do końca czerwca 2029 roku, a portal „Transfermarkt” określa jego wartość rynkową na 400 tysięcy euro.


















