Królewski ujawnia w KS: Kibice Wisły zostali pobici na sektorze rodzinnym
Igor Zadecki/Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Wisła Kraków przegrała w niedzielę z Legią Warszawa 0:2. Po tym meczu najwięcej mówi się o kontrowersjach sędziowskich. Jarosław Królewski punktuje też szereg innych skandalicznych zdarzeń. W naszym programie zdradził, że na sektorze rodzinnym doszło do pobicia kibiców Białej Gwiazdy.
Wisła Kraków w niedzielnym hicie Ekstraklasy przegrała z Legią Warszawa 0:2 po dużych kontrowersjach sędziowskich. W ciągu kilku minut Damian Sylwestrzak uznał bramkę dla gospodarzy po rzucie z autu, którego nawet nie powinno być, a chwilę później nie odgwizdał ewidentnego rzutu karnego dla gości. Jarosław Królewski wprost mówił o wypaczeniu wyniku rywalizacji.
Królewski: Kibice Wisły pobici na sektorze rodzinnym
Właściciel Wisły Kraków wypunktował też szereg skandalicznych sytuacji, do których doszło przy okazji tego spotkania. Mówił między innymi o przekręcaniu nazwisk piłkarzy przez spikera czy użyciu niewłaściwego herbu Białej Gwiazdy. Na antenie Kanału Sportowego ujawnił także, że podczas meczu doszło do pobicia kibiców Wisły na sektorze rodzinnym przez kiboli Legii Warszawa.
– Mamy informacje, że doszło do pobić na sektorze rodzinnym gości kibiców Wisły. Wiemy o tym. Oczywiście zależy to od tego, czy ci kibice będą mieć odwagę o tym powiedzieć, bo są zastraszeni dzisiaj. Mamy informacje o tym, że jedna z rodzin, która była na sektorze Legii, w momencie gdy dziewczynka zaczęła płakać jak Wisła straciła bramkę, została namierzona przez kiboli Legii i zostali pobici – mąż z żoną, dzieci zostały wyprowadzone ze stadionu. Tak powinno to wyglądać? Oczywiście ja tego nie będę sam analizował, bo to są nasi kibice, mam nadzieję, że służby się tym zajmą. Mamy te zdjęcia, wiemy dokładnie kto i jak, natomiast proszę, by zacząć w końcu traktować piłkę nożną jako sport dla normalnych ludzi. Bo takie zdarzenia na sektorze rodzinnym? – zdradził w naszym programie właściciel Wisły Kraków.


















To prosze pokazac te zdjecia. Siedzialam obok trybuny rodzinnej. Tam sa prawie same dzieci. Czesto z donow dziecka itd. Nie widzialam zadnego zamieszania. Proszd o fakty a nie pomowienia. O ile bledy sedziowskie sa faktem, to juz łzawa historyjka o pobiciu jest ponowieniem i klamstwem.
Zawsze to będzie święta krowa, bo gdzie to całe celebryctwo wiejskie by miało się pokazywać?
Najwyższa pora skończyć traktować Legię jak świętą krowę nietykalna której wszystko wolno