Sędzia przyznał się do błędu po meczu Ekstraklasy!
Konrad Swierad / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Tomasz Marciniak rozmawiał z piłkarzami Zagłębia Lubin po meczu z Cracovią. Według doniesień „Piłki Nożnej” sędzia przeprosił za podyktowanie kontrowersyjnego rzutu karnego.
Tomasz Marciniak rozmawiał z piłkarzami Zagłębia Lubin po meczu z Cracovią
Do dużej kontrowersji doszło w 49. minucie sobotniego spotkania Cracovii z Zagłębiem Lubin w 10. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Arbiter Tomasz Marciniak podyktował rzut karny dla gospodarzy po zagraniu piłki ręką przez Aleksa Ławniczaka. Obrońca „Miedziowych” może mówić o sporym pechu, ponieważ został trafiony piłką z bardzo bliskiej odległości. Sędzia główny początkowo nie przerwał gry, jednak zmienił zdanie po interwencji arbitrów VAR i analizie sytuacji przy monitorze.
Ta decyzja miała olbrzymi wpływ na przebieg rywalizacji. „Pasy” doprowadziły do wyrównania, a w samej końcówce meczu zdołały strzelić zwycięskiego gola. – Wygrywaliśmy 1:0, ale tlen gospodarzom dali sędziowie. Jeżeli byśmy gwizdali takie karne, gdzie ręka jest w obrysie ciała… zrobiło się gorąco i sami sobie jesteśmy winni – stwierdził Leszek Ojrzyński.
Jak donosi tygodnik „Piłka Nożna”, po końcowym gwizdku Marciniak przyznał się do pomyłki i przeprosił zespół gości. Arbiter miał również stwierdzić, że przy ponownej ocenie tego zdarzenia nie podjąłby takiej samej decyzji.
Zagłębie Lubin zajmuje obecnie ósme miejsce w tabeli Ekstraklasy z dorobkiem 15 punktów. Cracovia plasuje się na jedenastej pozycji, mając na koncie jedenaście „oczek”.
Czytaj też:

















