Nieoczekiwanie stał się kluczowym piłkarzem Lecha. „Piękny renesans”
JAKUB PIASECKI / CYFRASPORT/NEWSPIX.PL
Lech Poznań idzie jak burza. Jednym z liderów Kolejorza stał się Pablo Rodriguez. W programie Kanału Sportowego Marcin Borzęcki i Igor Lewczuk zwrócili uwagę na przemianę Hiszpana.
Lech ma nowego bohatera
Lech Poznań przegrał tylko jedno spotkanie w bieżącym sezonie PKO BP Ekstraklasie. W sobotę mistrzowie Polski pokonali Śląsk Wrocław 4:1. Choć po meczu najgłośniej mówiło się o Patriku Walemarku, który strzelił dwa gole, na listę strzelców wpisał się także Pablo Rodriguez. Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, dla Hiszpana był to szósty gol w sezonie 2026/27.
Marcin Borzęcki stwierdził, że pomocnik wreszcie zaczyna spełniać oczekiwania.
– Piękny renesans tego zawodnika. Jeszcze rok temu o tej porze miał łatkę fajtłapy, niezdary. W oczach kibiców Lecha Poznań był to kompletnie niezrozumiały transfer. Jedyne, czym się wówczas wyróżniał to to, że z autokaru do szatni szedł w klapkach – stwierdził w programie Kanału Sportowego.
– Był moment, że miał muchy w nosie, był delikatnie obrażony, że nie gra w pierwszym składzie. Teraz jest to zawodnik, który ma bardzo fajne liczby i dużo daje. Bardzo dobrze pracuje w defensywie. Szczerze mówiąc, kiedy patrzyłem na jego CV, to bardziej oczekiwałem, że będzie brylował w ofensywie. Trzeba docenić to, co on wyprawia z tyłu, jeśli chodzi o odbiór, doskok i reakcję po stracie piłki. Na ten moment ciężko wyobrazić sobie drugą linię Lecha bez Pablo Rodrigueza – dodał Igor Lewczuk.
Czytaj też: Lech może zrobić na nim świetny interes! „Niedługo pojedzie na Wyspy za 20 baniek”

















