Haditaghi ponownie się odpalił. Uderzył w ligowego rywala ws. Nsame
KRZYSZTOF CICHOMSKI/NEWSPIX.PL
Alex Haditaghi grzmi pod adresem Wieczystej Kraków, zarzucając Żółto-Czarnym próbę bezprawnego podebrania Jean-Pierre’a Nsame za plecami Dumy Pomorza. Właściciel Portowców powiadomił już PZPN oraz Ekstraklasę o zakulisowych negocjacjach z kameruńską dziewiątką i zapowiada walkę przed organami FIFA.
Ostre oskarżenia pod adresem Wieczystej
Alex Haditaghi, właściciel Pogoni Szczecin, w niezwykle mocnych słowach odniósł się do działań podjętych przez Wieczystą Kraków. Przedmiotem sporu jest próba pozyskania Jeana-Pierre’a Nsame, który przed rozpoczęciem sezonu związał się umową z Dumą Pomorza. Beniaminek poszukiwał wzmocnień w linii ataku po poważnej kontuzji Stefana Feiertaga. Choć Żółto-Czarni ostatecznie zakontraktowali Efthymiosa Koulourisa, ich wcześniejsze kroki wobec Kameruńczyka wywołały furię u włodarza Portowców.
Według informacji przekazanych przez Haditaghiego, krakowski klub miał pominąć oficjalną drogę negocjacji z Pogonią i kontaktować się bezpośrednio z zawodnikiem oraz jego agentami, nakłaniając go do rozwiązania obowiązującego kontraktu. „Istnieją tylko dwa wyjaśnienia dla tego, co zrobili właściciele i zarząd Wieczystej Kraków: albo nie rozumieją zasad profesjonalnego futbolu i biznesu, albo są na tyle głupi i aroganccy, by wierzyć, że zasady PZPN, Ekstraklasy i FIFA ich nie dotyczą. Oba są żenujące!” – napisał właściciel szczecińskiego klubu.
Haditaghi podkreślił, że Nsame od zaledwie dwóch miesięcy posiada ważny kontrakt z Portowcami i nie było zgody na jakiekolwiek rozmowy. „On jest z nami związany umową. A jednak, według dokumentów i korespondencji w naszym posiadaniu, Wieczysta skontaktowała się z naszym zawodnikiem i jego przedstawicielami, złożyła mu pisemną ofertę kontraktową około 2 tygodni temu i zachęciła go do odejścia z Pogoni i dołączenia do nich na zasadzie wolnego transferu! Nigdy wcześniej nie uzyskali od nas zgody. Nigdy się z nami nie skontaktowali. Nigdy nie mieli naszej pisemnej ani ustnej autoryzacji!” – czytamy w oświadczeniu.
Właściciel Pogoni zasugerował, że Wojciech Kwiecień i jego współpracownicy traktują regulacje światowej federacji jedynie jako sugestie. „Wygląda na to, że właściciel Wieczystej Wojciech Kwiecień i jego ludzie uważają, że kontrakty są opcjonalne, a regulacje FIFA to tylko sugestie i zasady ich nie obowiązują! Szanowny Panie, pieniądze nie kupują Pańskiego własnego kodeksu zasad. Władza nie czyni Pana nietykalnym!” – dodał, informując jednocześnie o złożeniu formalnych skarg do PZPN i Ekstraklasy.
Czytaj także: Wisła Kraków mówi stanowcze „dość”. Królewski podejmuje się mocnych działań
Szczegóły finansowe propozycji
Do oskarżeń dołączono szczegóły propozycji, jaką miał otrzymać napastnik. Dokument podpisany przez dyrektora wykonawczego Łukasza Ścigalskiego zakładał roczną umowę z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy, pod warunkiem rozegrania przez zawodnika 60 procent spotkań. Kameruńczyk mógł liczyć w Krakowie na zarobki rzędu 35 tysięcy euro miesięcznie oraz bonus za nawiązanie współpracy w wysokości 30 tysięcy euro.
Haditaghi zapowiada, że w przypadku braku sprawiedliwego rozstrzygnięcia w kraju, sprawa trafi do FIFA. „Właściciel Wieczystej może uwielbiać swoje drogie zabawki, ale powinien też szanować zasady placu zabaw Ekstraklasy. Pogoń Szczecin i nasi zawodnicy nie są jego zabawkami. Nie obchodzi mnie, że jest jednym z najpotężniejszych ludzi w Polsce. Nie obchodzi mnie, kogo zna. Pogoń i ja nie boimy się. Nie damy się zastraszyć, onieśmielić ani przepychać. I nigdy nie pozwolę, by Pogoń Szczecin była zastraszana lub traktowana tak, jakby czyjeś pieniądze i koneksje stawiały ich ponad nami lub ponad zasadami” – zakończył właściciel Dumy Pomorza.
Czytaj także: Na jego talent liczył Inter Mediolan. Teraz ma grać w Widzewie Łódź

















