Lewandowski przekroczył wszelkie granice! „O ku**a, co ja zrobiłem!”
Pep Guardiola i Robert Lewandowski FOT. PIXATHLON/NEWSPIX.pl
We wtorek 22.09.2026 roku mija dokładnie 11 lat od szalonego wyczynu Roberta Lewandowskiego. Polak strzelił pięć goli w zaledwie dziewięć minut. Przeżyjmy to jeszcze raz!
Historyczny dzień w życiu Lewandowskiego
Robert Lewandowski zachwyca od kilkunastu lat, ale najlepszą formę w życiu osiągnął w barwach Bayernu Monachium, dla któego strzelił 344 goli. Kibice szczególne pamiętają pięć z nich, które zdobył po wejściu z ławki rezerwowych w meczu z Wolfsburgiem.
Po latach w rozmowie na kanale High Performance „Lewy” wrócił do swojego wielkiego osiągnięcia.
– Nawet nie wiedziałem, co robię. Byłem tak skupiony, żeby strzelić pierwszego gola, później drugiego, jednego za drugim. Thomas Mueller popchnął mnie w kierunku kibiców, żebym z nimi celebrował. Dla mnie to nie była jednak niezwykła chwila. Odbierałem ten mecz jako po prostu cenne zwycięstwo. Całego zespołu, a nie moje. Nie wiedziałem, czego Thomas ode mnie chce – przyznał napastnik.
– Wiedziałem, że strzelam dużo goli, ale nie wiedziałem, jakie to osiągnięcie. W sumie strzeliłem 12 goli w czterech meczach i byłem cały czas skupiony na kolejnych zadaniach. Nie chciałem niczego czytać, ani dowiadywać się z o tych niesamowitych wynikach. Miałem „korytarz”, w którym myślałem tylko o tym, co mogę jeszcze zrobić – dodał.
„Lewy” wyjawił, że całe osiągnięcie doszło do niego… dopiero po jakimś czasie. – To było w święta Bożego Narodzenia. Czułem się bardziej zrelaksowany z moją rodziną i zrozumiałem, co się stało. Pamiętam, że byłem przy stole i pomyślałem „o ku…a co ja zrobiłem?”. To było 2-3 miesiące od meczu – wspominał Lewandowski.
Dziś 38-latek jest piłkarzem Chicago Fire i nie może być zadowolony z formy zespołu.

















