Harry Kane bije historyczny rekord. Czegoś takiego nie zrobił nawet Lewandowski
IMAGO/NEWSPIX.PL
Harry Kane przeszedł do historii Bayernu Monachium, bijąc rekord Bundesligi i przekraczając barierę stu goli w zaledwie 98 występach dla Gwiazdy Południa. Wybitna skuteczność angielskiej dziewiątki stawia go w roli faworyta do Złotej Piłki, podczas gdy klub już negocjuje z nim przedłużenie kontraktu.
Historyczny wyczyn snajpera Bayernu
Harry Kane nie przestaje zadziwiać na niemieckich boiskach. Podczas ligowego starcia z Unionem Berlin, wygranego przez Bayern Monachium aż 7:0, reprezentant Anglii ponownie wpisał się na karty historii. Snajper zdobył w tym spotkaniu dwie bramki – najpierw w 39. minucie skutecznie egzekwował rzut karny, a po przerwie podwyższył wynik strzałem głową. Były to trafienia numer 100 i 101 w barwach „Gwiazdy Południa”.
Statystyki napastnika, który trafił do Monachium w 2023 r. z Tottenhamu, są bezprecedensowe. Kane potrzebował zaledwie 98 meczów, aby przekroczyć barierę stu goli dla klubu. Tym samym pobił rekord Bundesligi należący dotychczas do Dietera Muellera, który na osiągnięcie takiego pułapu potrzebował 129 występów. Warto przypomnieć, że Anglik już wcześniej zapisał się w kronikach jako piłkarz, który najszybciej w historii ligi zaliczył 100 udziałów przy bramkach (osiągnął to w 78 spotkaniach).
Czytaj także: Majdan uderzył w Bońka. Teraz otrzymaliśmy odpowiedź
Marzenia o Złotej Piłce
Fenomenalna dyspozycja 33-letniego zawodnika stawia go w gronie faworytów do Złotej Piłki. Sam zainteresowany, pytany o szanse na to prestiżowe wyróżnienie, zwraca uwagę na swoje osiągnięcia z ubiegłych rozgrywek. „To był zdecydowanie najlepszy sezon w moim życiu. 73 gole, drugi najwyższy wynik w historii, mówią same za siebie” – podkreślił Kane w rozmowie z „Marką”. Lepszym wynikiem w pojedynczym sezonie może pochwalić się jedynie Leo Messi, który w cyklu 2011/2012 zdobył 82 bramki.
Gwiazdor Bawarczyków tonuje jednak nastroje przed galą, która odbędzie się 26 października w jego rodzinnym Londynie. „To skomplikowane. Decyzja nie leży w moich rękach. Zależy od tych, którzy głosują” – przyznał zawodnik. Odnosząc się do lokalizacji uroczystości, dodał: „Może to dobry omen. Oczywiście sprawiłoby to, że wszystko byłoby jeszcze bardziej wyjątkowe”. Obok Kane’a nominacje otrzymali także jego koledzy z drużyny: Michael Olise, Luis Diaz oraz Dayot Upamecano.
Choć obecna umowa napastnika wygasa latem, kibice z Allianz Arena mogą z optymizmem patrzeć w przyszłość. Po powrocie ze zgrupowania reprezentacji Anglii, gdzie Kane zmierzy się m.in. z Hiszpanią w Lidze Narodów, mają być kontynuowane rozmowy dotyczące przedłużenia współpracy. W grę wchodzi kontrakt obowiązujący co najmniej do 2029 r., w którym może znaleźć się klauzula odejścia.
Czytaj także: Kompromitacja Chelsea. Alonso pilnie musi zareagować

















