Wszystkie relacje

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Meksyk

Meksyk MEK

-

Kamerun

Kamerun KAM

-

11.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Korea Południowa

Korea Południowa KOR

-

Czechy

Czechy CZE

-

12.06 06:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Katar

Katar KAT

-

Szwajcaria

Szwajcaria SZW

-

12.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

USA

USA USA

-

Venezuela

Venezuela VEN

-

13.06 18:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Kanada

Kanada KAN

-

Brazylia

Brazylia BRA

-

14.06 06:00

Sędziowie popełnili błąd na korzyść Wisły? Trener Śląska tak uważa

19.09.2026 | 00:20

Ante Simundza

Igor Jakubowski / Arena Akcji/NEWSPIX.PL

Śląsk Wrocław zanotował trzecią porażkę z rzędu, ulegając Wiśle Kraków po trafieniu Alana Urygi w samej końcówce spotkania. Trener wrocławian Ante Šimundža zakwestionował decyzję arbitrów o uznaniu decydującej bramki, dopatrując się pozycji spalonej kapitana Białej Gwiazdy.

Trzecia porażka z rzędu wrocławian

Śląsk Wrocław po raz kolejny zawiódł swoich kibiców, notując w piątkowy wieczór trzecią przegraną z rzędu na boiskach Ekstraklasy. Po wcześniejszych porażkach z Jagiellonią Białystok oraz Koroną Kielce, tym razem podopieczni trenera Ante Šimundży musieli uznać wyższość Wisły Kraków. Spotkanie rozstrzygnęło się w samej końcówce, kiedy to po dośrodkowaniu z rzutu wolnego zwycięskie trafienie dla „Białej Gwiazdy” zanotował kapitan Alan Uryga.

Ante Šimundža kwestionuje decyzję arbitrów

Szkoleniowiec gości na pomeczowej konferencji prasowej nie krył rozczarowania pracą sędziów. Zdaniem Słoweńca bramka na 2:1 nie powinna zostać uznana, gdyż zawodnik Wisły znajdował się w tej sytuacji na pozycji spalonej.

Wierzę, że zagraliśmy dobry mecz. W mojej opinii uważam, że zasłużyliśmy na remis, podnieśliśmy poziom naszej gry w drugiej połowie. Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego drugi gol dla Wisły został uznany – przyznał cytowany przez portal Slasknet.com opiekun Wrocławian.

Trener Śląska odniósł się również do technicznych aspektów akcji bramkowej, wskazując na wytyczne, jakie szkoleniowcy otrzymują podczas oficjalnych spotkań z sędziami.

Według mnie był to oczywisty spalony, biorąc pod uwagę to, czego uczą nas na konferencjach trenerskich. Przy podaniu z rzutu wolnego, według mnie Uryga znajdował się na pozycji spalonej. To, że w tej akcji nasz obrońca dotyka piłkę, nie zmienia faktu, że gol nie powinien zostać uznany – dodał Šimundža.

Przed Śląskiem teraz czas na wyciągnięcie wniosków podczas przerwy na kadrę. W pierwszym meczu po powrocie do ligowych zmagań zespół z Wrocławia zagra przed własną publicznością z Lechem Poznań.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600
2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600

Główni partnerzy

Superbet
Logo XTB
OSHEE logo