Wszystkie relacje

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Meksyk

Meksyk MEK

-

Kamerun

Kamerun KAM

-

11.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Korea Południowa

Korea Południowa KOR

-

Czechy

Czechy CZE

-

12.06 06:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Katar

Katar KAT

-

Szwajcaria

Szwajcaria SZW

-

12.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

USA

USA USA

-

Venezuela

Venezuela VEN

-

13.06 18:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Kanada

Kanada KAN

-

Brazylia

Brazylia BRA

-

14.06 06:00

Klub byłego trenera Cracovii w kryzysie. „To zaszło za daleko”

21.09.2026 | 22:23

Luka Elsner

FOT. PIOTR KUCZA/400mm.pl

Luka Elsner znalazł się pod ścianą po dotkliwej klęsce Lausanne-Sport 0:4 z FC Lugano, która zepchnęła Niebiesko-Białych na dno szwajcarskiej ekstraklasy. Rozwścieczony szkoleniowiec w ostrych słowach uderzył w fatalną mentalność swoich piłkarzy i zapowiedział absolutny koniec wymówek w obliczu narastającego kryzysu.

Kryzys Lausanne-Sport i ostra reakcja Luki Elsnera

Luka Elsner, były szkoleniowiec Cracovii, przeżywa bardzo trudne chwile w szwajcarskiej Swiss Super League. Jego obecny zespół, Lausanne-Sport, po dotkliwej porażce przed własną publicznością z FC Lugano (0:4), osunął się na ostatnie miejsce w ligowej tabeli. „Niebiesko-Biali” w dziewięciu dotychczasowych kolejkach wywalczyli zaledwie jedno zwycięstwo i od sześciu spotkań pozostają bez kompletu punktów. Po ostatnim gwizdku Słoweniec nie ukrywał wściekłości postawą swoich podopiecznych.

– Minął już czas, kiedy mogliśmy zadawać sobie pytania i zastanawiać się nad stabilizacją. To zaszło za daleko w złą stronę. Potrzebujemy zupełnie innego poziomu świadomości. Owszem, Lugano miało przewagę optyczną, ale nie stworzyło sobie pięćdziesięciu okazji czy dziesięciu sytuacji sam na sam. Gola tracimy po rzucie rożnym, przy którym zabrakło nam koncentracji i odpowiedniego zaangażowania – powiedział Elsner cytowany przez „Blick”.

Szkoleniowiec zwrócił uwagę, że zespół całkowicie rozsypał się w dalszej części meczu, a wymówki dotyczące wieku zawodników przestały mieć jakiekolwiek znaczenie w obliczu tak fatalnej dyspozycji mentalnej.

– Potem daliśmy się wypchnąć z meczu przez trzy stałe fragmenty gry, do czego doszła jeszcze czerwona kartka. To oznacza, że pod kątem mentalu i woli walki nie istnieliśmy przez pełne 95 minut, których wymaga starcie z rywalem tej klasy. Ta drużyna wciąż nie rozumie, w jakim miejscu się znajduje. Tłumaczenie się młodym wiekiem to tania wymówka, która już nie wystarcza. Słowa, które padły po meczu w szatni, były – moim zdaniem – odpowiednie – dodał trener.

Spekulacje o przyszłości i walka o przełamanie

Fatalne wyniki sprawiły, że pozycja 44-latka w klubie staje się tematem medialnych spekulacji. Sam zainteresowany deklaruje jednak, że robi wszystko, co w jego mocy, by odmienić oblicze drużyny, choć ostateczna ocena jego pracy należy do władz klubu.

– Kwestionowanie mojej pozycji jest w pełni zrozumiałe. Dzisiaj mogę jednak spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie, że próbuję wszystkiego, że wkładam w to całą swoją energię i całą wiedzę. Moje kompetencje ocenią inni. Nie mam jednak żadnych wybaczalnych wątpliwości co do mojego zaangażowania, poświęcenia dla tej grupy, moich wyborów czy zmian, które staram się wprowadzić w tym zespole. Każdego dnia daję z siebie 100% na każdym treningu i podczas analizy przedmeczowej. Razem ze sztabem robimy absolutnie wszystko, co w naszej mocy. Wyników jednak nie ma – przyznał otwarcie Słoweniec.

Były opiekun „Pasów” podkreślił, że klucz do poprawy wyników leży w mentalności samych zawodników, którzy muszą wykazać się większą agresją na boisku i monolityczną postawą.

– Coś musi wreszcie przeskoczyć w głowach zawodników. Muszą podchodzić do meczów inaczej – z większym zębem, agresją i wolą walki. Muszą trzymać się razem jako monolit przez całe 95 minut, żebyśmy wspólnie odwrócili tę kartę – zaznaczył szkoleniowiec.

Na koniec Elsner odniósł się do argumentów o późno przeprowadzonych transferach, zaznaczając, że nie mogą one służyć jako wieczne usprawiedliwienie dla braku dyscypliny taktycznej.

– Transfery nastąpiły późno, to prawda, ale w pewnym momencie trzeba skończyć z wymówkami. Możemy rozegrać pięćdziesięciu minut na dobrej jakości, a potem ewentualnie przegrać w końcówce przez kłopoty motoryczne i brak sił na dotrzymanie tempa rywalom. W tym byłaby jeszcze jakaś logika. My jednak musimy być w stanie zagrać przynajmniej doskonałą pierwszą połowę, zachowując stuprocentowe skupienie i dyscyplinę taktyczną. Dlatego koniec z wymówkami. Dość tego – skwitował.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600
2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600

Główni partnerzy

Superbet
Logo XTB
OSHEE logo