Blamaż Chicago Fire w MLS. Lewandowski nie pomógł
fot. KAMIL KRZACZYNSKI /NEWSPIX.PL
Robert Lewandowski tym razem nie poprawił swojego dorobku strzeleckiego w MLS. Chicago Fire uległo liderowi tabeli Nashville SC aż 0:3.
Lewandowski miał tylko jedną okazję. Nie trafił
Robert Lewandowski oczywiście wybiegł w pierwszym składzie Chicago Fire podczas nocnego starcia z Nashville SC. Wyraźnym faworytem tego meczu byli rywale Polaka, czyli liderzy Konferencji Wschodniej.
Choć Nashville SC ostatnio zanotowało dwa remisy i porażkę, w spotkaniu z Chicago Fire wróciło do wysokiej dyspozycji. Gospodarze od początku narzucili swoje warunki i w 33. minucie wyszli na prowadzenie. Do siatki trafił Sam Surridge. Na tego gola zapowiadało się od dłuższego czasu.
Po zmianie stron Nashville marnowało dogodne sytuacje, ale cierpliwie czekali na lepsze wykończenie i podwyższenie wyniku. Udało się w 78. minucie, kiedy gola zdobył Cristian Espinoza. Jeszcze przed końcem wynik na 3:0 dla gospodarzy ustalił Hany Mukhtar.
Chicago Fire było tego dnia bezradne. Lewandowski starał się utrzymać wysoką intensywność, pokazywał się do gry, ale koledzy posyłali mu najczęściej długie, niecelne podania. Najlepszą i w zasadzie jedyną sytuację do zdobycia gola miał w 82. minucie, ale piłka po jego strzale poleciała obok słupka.
Jego dorobek w Stanach Zjednoczonych to siedem trafień i dwie asysty w 15 występach. Chicago Fire w tabeli MLS zajmuje obecnie piątą lokatę, a na wygraną czeka od 20 sierpnia.

















