Lider Lechii poza kadrą meczową. „Będą grać ci, którzy chcą tu być”
FOT. GRZEGORZ RADTKE / 400mm.pl
Lechia Gdańsk zremisowała 2:2 z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Poza kadrą meczową znalazł się Iwan Żelizko i miała to być decyzja trenera. Jak wygląda sytuacja Ukraińca?
Lechia Gdańsk z pierwszym punktem. Lider drużyny został w domu
Lechia Gdańsk ma pierwszy punkt w tym sezonie. Biało-Zieloni zremisowali na wyjeździe 2:2 z Podbeskidziem. W spotkaniu nie zagrał pomocnik Iwan Żelizko. Mówi się, że on ma odejść w Gdańska. To znaczy, Lechia chce na nim sporo zarobić, on też raczej chciałby już zmienić klub. Dotychczas nie pojawiły się jednak konkretne oferty za 25-latka.
Żelizko nie zagrał w Bielsku-Białej, nie było go nawet w kadrze meczowej. Nieoficjalnie usłyszeliśmy, że brak Ukraińca był decyzją trenera Władysława Łupaszko. Na konferencji prasowej trener odniósł się do absencji pomocnika.
– W tym klubie będą grać zawodnicy, którzy chcą tutaj być i widzą tu swoją przyszłość. Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości, to lepiej dać przestrzeń. Nie oznacza to, że zagrał ostatni mecz w Lechii. On musi też sprecyzować swoją przyszłość w tym klubie – powiedział.
Niewykluczone że w najbliższych dniach Żelizko odejdzie z Gdańska i dlatego nie zagrał pod Klimczokiem. Paolo Urfer chciałby na nim jednak sporo zarobić. Mówi się nawet o 4-5 milionach euro. Druga sprawa jest taka, że w ostatnich dniach znów narosło napięcie wokół Rifeta Kapicia, z którym Żelizko się przyjaźni. Być może i to miało wpływ na nieobecność Ukraińca.
Z Bielska-Białej, Karolina Jaskulska


















