Wpadka lidera na zapleczu Ekstraklasy! Oto wyniki sobotnich starć
Fot. Marcin Solarz/400mm.pl
Polonia Warszawa pokonała lidera z Grodziska Mazowieckiego i wskoczyła na fotel wicelidera 1. Ligi ze stratą zaledwie punktu do szczytu. Komplet oczek zainkasowała także pewna swego Miedź Legnica oraz ekipa z Bytomia, która w dramatycznym starciu ograła Chrobrego Głogów.
Bitwa o szczyt dla „Czarnych Koszul”
W najciekawiej zapowiadającym się starciu 11. kolejki 1. Ligi lider z Grodziska Mazowieckiego musiał uznać wyższość Polonii Warszawa. Choć przez znaczną część spotkania kibice nie oglądali celnych strzałów, to goście ze stolicy byli stroną aktywniejszą, co udokumentowali w 85. minucie. Zwycięską bramkę po dwójkowej akcji z Kacprem Kostorzem zdobył Dave Gnaase, pokonując Krzysztofa Kamińskiego. Pogoń przegrała tym samym pierwszy mecz przed własną publicznością w bieżących rozgrywkach, a warszawianie wskoczyli na fotel wicelidera, tracąc do lidera już tylko jeden punkt.
Przekonująca Miedź i grad bramek w Bytomiu
Powody do zadowolenia mają kibice w Legnicy, gdzie Miedź pod wodzą Dawida Kroczka pewnie pokonała Stal Mielec 3:0. Strzelanie rozpoczęło się w 34. minucie od trafienia Wojciecha Hajdy, który skutecznie dobił swój pierwszy strzał obroniony przez Macieja Gostomskiego. Tuż po zmianie stron fenomenalną asystę zaliczył bramkarz gospodarzy, Dmytro Sydorenko – jego daleki wykop trafił do wybiegającego na wolne pole Kristiana Fućaka, który przelobował golkipera gości. Wynik spotkania w 83. minucie ustalił Asier Cordoba, dzięki czemu legniczanie zainkasowali trzy punkty i utrzymali się w strefie barażowej.
Niezwykle dramatyczny przebieg miało spotkanie w Bytomiu. Miejscowa Polonia prowadziła do przerwy z Chrobrym Głogów już 3:0 po golach Konrada Andrzejczaka, Benedika Miocia i Kamila Wojtyry. Zespół z Głogowa zdołał jednak odpowiedzieć w drugiej połowie dwoma trafieniami Jakuba Gricia, z czego drugie padło po strzale z rzutu karnego w 74. minucie. Ostatecznie bytomianie dowieźli zwycięstwo 3:2 do końcowego gwizdka, oddalając się tym samym od strefy spadkowej.















