Paulo Urfer opisał okienko transferowe Lechii. “Presja była ogromna”
MATEUSZ SLODKOWSKI / CYFRASPORT/NEWSPIX.PL
Paulo Urfer miał sporo pracy w ostatnich tygodniach. Nie dość, że intensywnie uczestniczył w negocjacjach dotyczących odejścia kluczowych graczy, to dopinał jeszcze wiele transferów przychodzących. W rozmowie dla portalu trojmiasto.pl opowiada o ostatnim okienku.
Paulo Urfer o letnim okienku transferowym w Lechii Gdańsk
Paulo Urfer po spadku z Ekstraklasy miał ręce pełne roboty. Na początku prezes Lechii próbował jeszcze przekonywać, że drużyna piłkarsko zdobyła tyle punktów, ile potrzeba było do utrzymania. Szybko stało się jednak jasne, że degradacja do I ligi jest nieodwracalna, a klub będzie musiał radzić sobie co najmniej przez najbliższy rok na zapleczu elity.
Potem zaczęła się przebudowa składu. Odeszli zawodnicy z pierwszego składu – m.in. Tomas Bobcek, Camilo Mena, Iwan Żelizko, Bohdan Wjunnyk, Kacper Sezonienko czy Matej Rodin. Najdroższy był transfer słowackiego napastnika, na którym Lechia miała zarobić prawie 11 milionów euro, a z bonusami ta kwota będzie jeszcze większa.
„Presja była ogromna”
Drużynę zasiliło natomiast aż 13 nowych graczy. To Vladislav Blănuță, Artur Serobyan (dołączy do Lechii dopiero na rundę wiosenną), Axel Holewiński, Kacper Łopata, Jakub Adkonis, Danylo Beskorovaynyi, Javier Mena, Danylo Malov, Hristo Ivanov, Narek Hovhannisyan, Samuel Kopasek, Artur Shakh oraz Kevin Dodaj.
W wywiadzie dla portalu trojmiasto.pl Urfer opowiedział o letnim okienku transferowym nad morzem. Przyznał, że ciążyła na nim ogromna presja, żeby po spadku wzmocnić zespół.
Presja była ogromna, ale nie było chwili, w której zwątpiłbym w powodzenie przebudowy tej drużyny. Musieliśmy działać bardzo precyzyjnie, na chłodno, bez kierowania się emocjami, aby zbudować ambitny zespół, w którym zawodnicy i członkowie sztabu z dumą – i bez żadnych zastrzeżeń – reprezentują barwy Lechii Gdańsk
powiedział.
Czytaj też: Jasny przekaz trenera Lechii przed derbami Trójmiasta! Jedno zdanie
















