Przyjaciel Haalanda nową gwiazdą Ekstraklasy! Pojedzie na mundial?
Eman Marković wyrósł w ostatnich tygodniach na największą gwiazdę GKS-u Katowice. W ostatnich czterech meczach ligowych strzelił trzy dublety i zanotował asystę! Czy pojedzie na mistrzostwa świata?
Eman Marković szaleje w Ekstraklasie. Trzy dublety w trzy tygodnie!
Kiedy Eman Marković latem trafił do GKS-u Katowice z Goeteborgu, wielu kibiców i obserwatorów miało wątpliwości, czy się sprawdzi na polskich boiskach. I początek nie był łatwy dla Norwega z bośniackimi korzeniami. Długo czekał na pierwszego gola w Ekstraklasie. Zdobył go dopiero 31 października w starciu z Bruk-Bet Termalicą. Ofensywny pomocnik ustrzelił dublet i dał sygnał, że ma wielkie umiejętności.
W ostatnich tygodniach 25-latek znów prezentuje się świetnie! Od 12 kwietnia i meczu z Lechem strzelił łącznie sześć bramek i zanotował asystę w czterech spotkaniach. Może pochwalić się dubletami w meczach z: Lechem, Motorem i znów Termalicą. W starciu ze „Słoniami”, po którym Termalica spadła z Ekstraklasy, zanotował też asystę. A wcześniej zanotował gola i asystę w szalonym półfinale Pucharu Polski.
Gdyby podsumować statystyki Markovicia od początku kwietnia do dziś, czyli w ostatnim miesiącu, wyglądają one imponująco! Siedem bramek i dwie asysty w pięciu meczach. Norweg stał się podstawowym żołnierzem Rafała Góraka.

Eman Marković wprowadzi „Gieksę” do Europy?
GKS Katowice imponuje. Obecnie w tabeli zespół Rafała Góraka zajmuje trzecie miejsce. Z pewnością powoli na Śląsku mogą rodzić się marzenia o grze w europejskich pucharach. I nie są to marzenia na wyrost. Wszak GKS zimę spędził w strefie spadkowej, dziś jest jedną z najlepszych drużyn w lidze. Nie tylko ze względu na wyniki, ale też styl.
– W ostatnich tygodniach Eman Marković Superstar, Bartosz Nowak wiadomo. Tak jak mówiłem ostatnio: jest GKS Katowice, jest rock & roll. Europejskie puchary są dla Gieksy na wyciągnięcie ręki. Zostały mecze z Koroną, Termalicą, Piastem, Jagiellonią i Pogonią – pisał niedawno na X nasz dziennikarz Mateusz Borek. Jego zdaniem Katowice stać na Europę.
Pojedzie na mistrzostwa świata?
Świetna forma „Gieksy” też jest w jakimś stopniu zasługą Markovicia. Chociaż snajper urodził się i wychował w Norwegii, to ma on bośniackie korzenie. Czy genialna forma w Ekstraklasie poskutkuje powołaniem do reprezentacji na mistrzostwa świata? –Nie wiem, szczerze mówiąc, czy mnie ktoś z federacji obserwuje. Ja jestem oczywiście na taką perspektywę otwarty, ale z nikim nie rozmawiałem. Gdyby faktycznie selekcjoner w przyszłości zdecydował się dać mi szansę, byłbym na to otwarty – powiedział w rozmowie z serwisem „WP SportoweFakty”.
Podkreślił, że mundial może być historycznym momentem dla Bośni. – Zdecydowanie to może być doświadczenie jednoczące tych ludzi w Bośni. Widzieliśmy, jak po meczu w Zenicy kibice w całej Bośni dosłownie zwariowali z radości. Świętowali chyba cały tydzień. Dlatego sądzę, że awans na mundial może pomóc zjednoczyć ludzi w kraju i był dla nich naprawdę bardzo ważny – przyznał.
W przeszłości asystował Haalandowi. To przyjaciel snajpera City
Sama historia Emana Markovicia jest neizwykle ciekawa. W przeszłości w Skandynawii uznawano go za wielki talent. Był młodzieżowym reprezentantem Norwegii w kilku kategoriach wiekowych i potrafił strzelać jak na zawołanie.
Co ciekawe, właśnie w młodzieżowych reprezentacjach poznał Erlinga Haalanda, z którym przyjaźni się do dzisiaj. Grali razem w rezerwach Molde, tam też Markovic asystował Haalandowi. Kiedy pomocnik trafił do Katowic, snajper Manchesteru City pogratulował mu na Instagramie. Znany Norweg śledzi poczynania swojego kolegi grającego w Polsce.
Przed Markoviciem jeszcze kilka ważnych spotkań ligowych w tym sezonie. Katowiczanie zagrają z: Piastem, Jagiellonią i Pogonią.

















