Świątek brutalnie szczera po awansie do finału! „To mój najtrudniejszy sezon”
fot. ZUMA/NEWSPIX.PL
Iga Świątek po dramatycznym meczu pokonała Elinę Switolinę i awansowała do finału turnieju WTA 1000 w Toronto. To będzie jej pierwszy mecz o tytuł w tym sezonie.
Świątek znakomicie rozpoczęła mecz ze Switoliną, wygrywając pierwszego seta 6:3. Potem jednak go głosu doszła Ukrainka, która w drugiej partii zwyciężyła 6:1, a w trzeciej prowadziła z przełamaniem 3:2. Na szczęście raszynianka się przebudziła, zgarnęła cztery kolejne gemy i w efekcie to ona zagra z Jeleną Rybakiną w wielkim finale.
CZYTAJ TEŻ: Znana psycholożka odpowiada na swoje kontrowersyjne słowa ws. Świątek! Skrucha
Świątek po wygranej ze Switoliną: W drugim secie trochę się pogubiłam
– Trudny mecz, Elina jest niesamowicie ambitną zawodniczką. Mam wrażenie, że w ostatnich latach gra jeszcze lepiej niż wcześniej. Potrafi podnieść poziom w trakcie meczu, więc trzeba być na to zawsze gotowym. Cieszę się, że i ja zaczęłam grać lepiej w trzecim secie, bo w drugim się trochę pogubiłam. Musiałam sobie z tym poradzić i jestem z siebie dumna, że mi się udało – przyznała Świątek w pomeczowym wywiadzie.
Dla Świątek będzie to pierwszy mecz o tytuł w tym sezonie. W sezonie, który jak sama stwierdziła, jest prawdopodobnie najtrudniejszym w jej karierze.
Świątek – Rybakina w finale turnieju WTA 1000 w Toronto
– To nie jest łatwy sezon. Prawdopodobnie mój najtrudniejszy w życiu na korcie. Ten tydzień był dla mnie czymś pozytywnym, inspiracją. To mi pokazuje, że trzeba walczyć dalej, niezależnie od wszystkiego. Mój zespół wspiera mnie w trudnych momentach, bez niego na pewno by mnie tu nie było, więc jemu też należą się gratulacje – zaznaczyła.
CZYTAJ TEŻ: Świątek znów zagra w hitowym duecie! Oto szczegóły
Finał Świątek – Rybakina rozpocznie się o północy z czwartku na piątek. Bilans między paniami jest remisowy (6-6), ale jedyny mecz w tym sezonie wygrała Rybakina, która pokonała Świątek w ćwierćfinale wielkoszlemowego Australian Open.













