Izu Ugonoh wraca do sportu! Poczuł to podczas programu reality show!
Kanał Sportowy
Izu Ugonoh chce znów na poważnie zaistnieć w sporcie. W rozmowie dla “Kanału Sportowego” przyznał, że tęsknotę za rywalizacją sportową poczuł podczas jednego z programów reality show!
Izu Ugonoh wraca do sportu
Izu Ugonoh był jednym z wielu znamienitych gości podczas specjalnego wydarzenia zorganizowanego w Warszawskim Centrum Atletyki (WCA). We wtorek 24 lutego UFC Perfumes zaprezentowało na nim swoje dwa flagowe zapachy – Takedown i Ultimate K.O. Z mocą oktagonu dodadzą energii każdemu na drodze do zwycięstwa.
Czytaj też: UFC Perfumes – Droga Wojownika. Tak pachną mistrzowie!
Zapytaliśmy Izu, czy chce na poważnie wrócić do sportu. Jego odpowiedź była jednoznaczna.
– Co to znaczy na poważnie? Byłem w pełni zaangażowany w sport. Nie chciałbym dzielić tego, że poważny sport to tylko taki, w którym rywalizuje się na przykład o jakieś pasy. Moim zdaniem poważny sport to zawodowy sport, dzięki któremu zarabia się pieniądze. Czy wchodzę do klatki, czy na ring, zawsze podejmuję jakieś ryzyko, ale też walczę o wygraną. Myślę, że mój ostatni występ otworzył mi pewne drogi. Odpowiedział mi też samemu, że wciąż sprawia mi to ogromną radość. Chcę jeszcze dać sobie szansę, żeby zawalczyć. Jestem otwarty na propozycje – przyznał.
„Zapragnąłem jeszcze bardziej wrócić do sportu”
Ostatnio Izu Ugonoh wziął udział w programie “Afryka Express”. Był w parze z żoną Antoniną. Razem musieli pokonywać różne wyzwania podczas podróży po tym wskazanym kontynencie. Czy nasz rozmówca chciałby jeszcze spróbować swoich sił w podobnym formacie?
– Szczerze mówiąc, nie chciałbym wziąć już w takim programie udziału. Fajnie, że spróbowałem, ale tylko się przekonałem, że to nie jest dla mnie. Zapragnąłem jeszcze bardziej wrócić do sportu. Sport jest czystszy, bardziej przejrzysty i więcej ma się pod kontrolą. Natomiast prowadziłem program “Królowa przetrwania”, w którym wiele się nauczyłem i sporo zyskałem. Mam teraz dużo szersze spojrzenie i żałuję, że nie miałem takiego wiele lat wcześniej. Żałuję też, że nie miałem mądrych ludzi, którzy mogli mi doradzić i mną dobrze pokierować. Teraz to widzę – ujawnił.
Zostanie w FAME?
Ostatnio Izu Ugonoh wziął za to udział w gali FAME 29. W drabince turniejowej pokonał Mateusza „Don Diego” Kubiszyna i Alberto „Afrykańską Maczetę” Simao. W finale zaś musiał uznać wyższość Uzbeka Makhmuda Muradova. Jaki teraz ma na siebie pomysł Izu?
Czytaj też: Niespodzianka! Izu Ugonoh pokonał „Don Diego”! Co za walka!
– Nigdy nie będę freakiem, więc w świecie freakowym zawsze będę sportowcem. Nie zamierzam się naginać do potrzeb tych organizacji. Najlepszy efekt jest wtedy, gdy po prostu jestem sobą i działa to na zasadzie pewnego kontrastu. Jeżeli chodzi o sportowe federacje, pojawiły się jakieś propozycje. Zobaczymy, co się wydarzy – stwierdził.
– Moja forma był optymalna na tyle czasu, ile włożyłem w trening. Czyli niewiele – 6/7 tygodni. Było widać też po mojej sylwetce, że przez ostatnie dwa czy trzy lata nie trenowałem tak intensywnie. Zdałem jednak sobie sprawę, że nie trenując, i tak jestem na 70 procent moich możliwości. Obiecałem sobie teraz, że zamierzam trenować regularnie i dbać o formę, żeby dobrze się czuć, żeby startować z lepszej pozycji, gdy pojawi się jakaś propozycja – dodał.
Czytaj też: Gwiazdy MMA typują starcie Chalidow – Pawlak! Będzie się działo!
Więcej w wyjątkowym IRL-u na antenie Kanału Sportowego!

















