Cały świat będzie patrzył na Polaka! Wielka szansa
fot. IMAGO/ Michał Stawowiak/Newspix.pl
Mateusz Masternak ma 38 lat, a na koncie aż 50 zwycięstw. Wciąż jednak nie ma tytułu mistrza świata. W sobotę może wywalczyć przepustkę do walki o pas, a będzie patrzył na niego cały świat, bo chwilę później do ringu wejdzie Deontay Wilder.
W sobotę w Londynie odbędzie się wielka walka dwóch weteranów wagi ciężkiej, czyli starcie Deontaya Wildera (44-4-1, 43 KO) z Dereckiem Chisorą (36-13, 23 KO). Choć obaj nie należą już do ścisłej elity królewskiej kategorii, to zapowiada się kapitalna bitka, w której będzie pachnieć nokautem od pierwszego gongu. Żaden sympatyk boksu nie może sobie odmówić tej walki.
Gala w londyńskiej O2 Arenie to świetna okazja dla pozostałych uczestników, by pokazać się kibicom z całego świata. A tak się składa, że przed Wilderem i Chisorą do ringu wejdzie Polak – Mateusz Masternak, który zmierzy się z Viddalem Rileyem o pas EBU. Wygrany wywalczy przepustkę do walki o pas IBF w kategorii cruiser.
Weteran polskiego boksu
Nie oszukujmy się… Polski boks jest w kryzysie. Od wielu lat szukamy godnych następców Andrzeja Gołoty, Dariusza Michalczewskiego czy Tomasza Adamka. Ale jak już się pojawią kandydaci, to koniec końców odbijają się od czołówki. Swoje ambicje mieli Mariusz Wach, Artur Szpilka, Izu Ugonoh, Adam Kownacki czy ostatnio Damian Knyba, ale żaden z nich nie został mistrzem świata w królewskiej kategorii, gdzie jest największy prestiż i gdzie są najwyższe pieniądze.
O tym, jak trudno się tam dostać wiedział Łukasz Różański, więc sprytnie zaprojektował sobie karierę, by zdobyć pas w nieco sztucznie utworzonej kategorii bridger, czyli do 101,6 kg. I choć zdobył pas, który później brutalnie odebrał mu Lawrance Okolie, to wielkim echem w świecie boksu się to nie odbiło. Jak można poważnie traktować kategorie bridger, skoro Ołeksander Usyk czy Deontay Wilder, a więc naturalni zawodnicy tej dywizji, nigdy o niej nie myśleli? Pas bridger to sztuczny twór, powszechnie krytykowany.
Polska ma jednak mocną reprezentację w kategorii cruiser (do 90,7 kg), gdzie jeszcze kilka lat temu rządził Krzysztof Głowacki, który przebranżowił się na MMA. Dziś realne aspiracje mistrzowskie mają za to Michał Cieślak (28-2) i Mateusz Masternak (50-6), najwyżej sklasyfikowani polscy pięściarze w rankingu BoxReca, bez podziału na kategorie. No i ostatniego słowa być może nie powiedział jeszcze weteran Krzysztof „Diablo” Włodarczyk (66-4-1).

(BoxRec)
Do rankingów „BoxReca” można mieć, rzecz jasna, różne zastrzeżenia, ale nie zamienia to faktu, że Cieślak i Masternak to dziś nasze największe nadzieje na walkę o pas. „Master” to weteran polskiego boksu. Na zawodowym ringu zadebiutował w 2006 roku. Po 20 latach ma na koncie aż 56 walk, z których zwyciężył w 50.
Ostatni raz przegrał w 2023 roku, gdy pas WBO sprzed nosa zabrał mu Chris Billiam-Smith. Masternak nie dały rady wyjść do ósmej rundy z powodu kontuzji żeber, choć wcześniej naprawdę dobrze wyglądał.
– Nigdy wcześniej nie miałem takiego bólu. Poczułem takie przeszycie od żeber do kręgosłupa, że przy każdym lewym prostym czułem, jakby mi ktoś wbijał nóż w serce. Niesamowity ból. Nawet w przerwie między rundami nie mogłem złapać pełnego oddechu. (…)Nie wiem, czy to było po ciosie, czy po szarpaninie. Nie wiem, co mogę więcej powiedzieć. Jedyne, co mi się teraz chce, to płakać – żalił się Masternak.
Później wydawało się, że już trudno będzie „Masterowi” znowu doczłapać do mistrzowskiej szansy, ale w sobotę wszystko może się zmienić.
Masternak kontra Riley – wygrany zawalczy o mistrzostwo świata
38-letni Masternak jest na fali trzech wygranych z rzędu. W Anglii zawalczy z Londyńczykiem Viddalem Rileyem (13-0, 7 KO), a pojedynek będzie eliminatorem do pasa IBF wagi junior ciężkiej.
–Wciąż ciężko pracuję i mam swoje marzenia, jakim jest zdobycie mistrzostwa świata. Wierzę, że pomimo wieku mogę to osiągnąć. Długo musiałem czekać na tę szansę. Ostatnio, gdy boksowałem w Wielkiej Brytanii, przegrałem, ale sporo też pozmieniałem w przygotowaniach do tej walki i zamierzam wrócić do dawnego stylu – zapewnia „Master”, cytowany przez Bokser.org.
– Riley to dobry, szybki i silny zawodnik, nie wiemy jednak wciąż, gdzie jest jego sufit? – dodaje Polak. I to zasadne pytanie, bo na razie nie mierzył się z nikim ze ścisłej czołówki. Ale na pewno nie jest żadnym przypadkowym pięściarzem.
Riley zaczął boksować w wieku sześciu lat i ma za sobą bogatą karierę amatorską. Zdobył osiem mistrzostw Anglii i srebro mistrzostw Europy juniorów. Dziś ma 28 lat, na koncie 13 walk i 13 wygranych, w tym siedem przez nokaut. Oprócz boksu, nagrywa rap, sprzedaje odzież, kibicuje Tottenhamowi i trzyma się z celebrytami, jak KSI, którego trenował do walk z Loganem Paulem.
Słowem, w biznesplanie organizatorów to właśnie Riley ma wygrać sobotnie starcie. Doświadczony Masternak musi sobie zdawać sprawę, że ściany będą pomagać Anglikowi, który ma szansę stać się dużą gwiazdą brytyjskiego boksu. „Master” musi poszukać nokautu.
Karta walk gali w Londynie:
- Derek Chisora vs. Deontay Wilder – waga ciężka (main event)
- Viddal Riley vs. Mateusz Masternak – waga cruiser (o pas EBU i eliminator IBF)
- Denzel Bentley vs. Endry Saavedra – waga średnia (o pas WBO Interim)
- Matty Harris vs. Franklin Ignatius – waga ciężka
- Amir Anderson vs. Jordan Dujon – waga średnia
- Jermaine Dhliwayo vs. Jake Morgan – waga superpiórkowa
- Dan Toward vs. Misael Da Veiga – waga junior średnia
- Ashton Sylve vs. Raul Antonio Galaviz Hernandez – waga lekkopółśrednia
- Tom Welland vs. Yahir Alexander Solorio Morales – waga piórkowa

















