Wisła Kraków nie dawała mu szans. Jest czołowym strzelcem ligi
fot. ZUZA TWARDOSZ / 400mm.pl/NEWSPIX.PL
Wisła Kraków skreśliła Ardita Nikaja, który w minionym sezonie był do niej wypożyczony. Obecnie napastnik radzi sobie znacznie lepiej i jest czołowym strzelcem ligi albańskiej.
Wisła Kraków w minionym sezonie wywalczyła awans do Ekstraklasy, a teraz błyszczy na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Letnie okienko sprzed roku okazało się wręcz wyśmienite – wielu piłkarzy, którzy wówczas dołączyli do Białej Gwiazdy, wciąż stanowi o sile drużyny Mariusza Jopa. Chodzi między innymi o Juliusa Ertlthalera, Juliana Lelievelda, Darijo Grujcicia, Marko Bozicia czy Raoula Gigera.
Krakowianom przydarzyły się też wpadki – do takowych należy zaliczyć Ervina Omicia czy Ardita Nikaja. Pierwszy przychodził z łatką potencjalnej gwiazdy drużyny, zaś drugi miał być tylko uzupełnieniem. Wisła wypożyczyła go z KF Skenderbeu, zapewniając sobie także opcję definitywnego wykupu, gdyby ten w Krakowie się sprawdził.
Zobacz również: Wisła Kraków przed trudnym zadaniem. Podejmie rywala z nowym trenerem
Jop nie stawiał na Nikaja
Trener Jop nie okazał się wielkim zwolennikiem młodego Albańczyka. Regularnie mówił o jego brakach, które nie pozwalały mu na częstszą grę. Gdy pojawiał się na boisku, najczęściej dostawał tylko kilka minut. Jego bilans wyniósł ostatecznie 18 spotkań dla pierwszej drużyny Wisły, w których dwukrotnie trafiał do siatki. Nikaj trafiał na 5:0 w rywalizacji ze Śląskiem Wrocław, a także w Pucharze Polski z Zawiszą Bydgoszcz – ten gol zdał się na niewiele, bowiem Wisła przegrała ten mecz i odpadła z rozgrywek.
Wisła naturalnie nie zdecydowała się na wykup Nikaja, który po okresie wypożyczenia opuścił Polskę i wrócił do Albanii. Latem zmienił klub po raz kolejny – z KF Skenderbeu przeszedł do AF Elbasani, tym razem definitywnie. Ten ruch okazał się strzałem w dziesiątkę dla niego oraz dla klubu, który go pozyskał.
Nikaj się rozstrzelał. Czy Wisła może żałować?
Zmiana otoczenia zadziałała na korzyść 24-latka, który dobrze się odnalazł w nowym zespole. Obecnie Nikaj ma na koncie cztery bramki oraz asystę w lidze albańskiej – jest jednym z najlepszych strzelców, ustępując jedynie Bernardowi Karricy, który trafiał już sześciokrotnie. Były napastnik Wisły Kraków dołożył też gola w eliminacjach Ligi Konferencji.
Czy w Krakowie mogą żałować, że zrezygnowali z Nikaja? Oczywiście było ku temu mnóstwo powodów, ale dzisiaj taki zawodnik zapewne przydałby się Białej Gwieździe. Po odejściu Jordiego Sancheza oraz w obliczu problemów zdrowotnych Jeremy’ego Guillemenota jedynym zdrowym napastnikiem w kadrze jest Angel Rodado, który też gra w kratkę.
Zobacz również: Jop może stracić pracę nawet po świetnej serii? Królewski wyjaśnił zasady w Wiśle

















