Tyle Korona zapłaci za wykup Meny? Promocja! Urfer odrzucił wyższe oferty
fot. Tomasz Karczewski / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Camilo Mena ma już na koncie debiutancką bramkę w Koronie. Do Kielc przeniósł się pod koniec letniego okienka. Korona może wykupić skrzydłowego, a cena uchodzi za promocyjną – ujawnia Sebastian Staszewski w programie na kanale „Meczyki”.
Mena mógł odejść za większą kwotę. Lechia odrzucała oferty
Camilo Mena od początku letniego okienka był łączony z opuszczeniem Lechii Gdańsk. Wręcz przesądzano, że nie ma szans, aby pozostał na cały sezon w pierwszej lidze. Przymierzano go do zagranicznych klubów, ale rozmowy nie przynosiły zamierzonych rezultatów. Paolo Urfer odrzucał kolejne oferty, licząc na większe pieniądze.
Po zamknięciu letniego okienka w czołowych europejskich ligach wachlarz możliwości znacząco się zmniejszył. Wówczas do gry weszła Korona Kielce, która już wcześniej miała go na liście życzeń. Kluby dogadały się w sprawie wypożyczenia z opcją definitywnego wykupu.
Za samo wypożyczenie Korona miała zapłacić niespełna milion euro. Ile wynosi wykup? Do tej pory pojawiały się różne kwoty, a Sebastian Staszewski donosi, że chodzi o ponad dwa miliony euro. Tej kwocie bliżej do trzech milionów euro, co wciąż jest sporą promocją, biorąc pod uwagę dotychczasowe oczekiwania Lechii. Urfer miał odrzucać tego lata oferty na poziomie pięciu milionów euro.
Wysoka kwota wykupu – grubo przekraczająca dwa miliony euro. Za wypożyczenie milion euro? Ja słyszałem, że mniej. Nawet niech to będzie kilkaset tysięcy, to nie są spotykane warunki. Kwota wykupu ponad dwa miliony euro, pewnie bliżej trzech milionów. Słyszałem, że latem były oferty na poziomie pięciu, ale Paolo Urfer odrzucał. Transferowy majstersztyk Pawła Golańskiego, jeśli chodzi o Menę
zdradził Staszewski na kanale „Meczyki”.
Zobacz również:
Wielki pech Grabary. Tak doszło do jego poważnej kontuzji
Uryga odpowiedział Sanchezowi. Królewski: Pokazał, co myśli szatnia

















