Uryga odpowiedział Sanchezowi. Królewski: Pokazał, co myśli szatnia
fot. Krzysztof Porebski / PressFocus /NEWSPIX.PL
Alan Uryga odpowiedział na zaczepkę Jordiego Sancheza. Całą sytuację komentuje Jarosław Królewski, w którego wymierzone było zachowanie hiszpańskiego napastnika.
Królewski podsumował aferę wokół Sancheza. Tak myśli szatnia Wisły
Wisła Kraków rzutem na taśmę zdobyła trzy punkty w piątkowym meczu ze Śląskiem Wrocław. Gola na wagę zwycięstwa w doliczonym czasie gry zdobył Alan Uryga. Kapitan Białej Gwiazdy po wybuchu radości podszedł do kamery i skopiował cieszynkę Jordiego Sancheza sprzed tygodnia. Była to wyraźna szpilka w stronę Hiszpana, który opuścił Wisłę w kontrowersyjnych okolicznościach.
Sanchez pod koniec letniego okienka wybrał ofertę Pogoni Szczecin, osłabiając Białą Gwiazdę. Po debiutanckim trafieniu wysłał komunikat do prezesa Jarosława Królewskiego, najwyraźniej czując się przez niego pokrzywdzonym. Uryga nie pozostał mu dłużny, a po meczu tłumaczył, że Hiszpan swoim zachowaniem mocno mu się naraził. Napastnik Pogoni miał zareagować od razu, wysyłając do defensora wiadomość.
Całą sytuację podsumował Królewski. Twierdzi, że gest kapitana Wisły pokazuje, jak do tej sprawy podchodzi szatnia krakowskiego klubu.
Trzeba być bardzo pragmatycznym. Jordi miał mocny moment, Wisła z niego skorzystała. Z większością zawodników łączą mnie bardzo dobre relacje. Dbamy o to, żeby ta kultura była na odpowiednim poziomie, na tych chłopakach mi zależy. Nam się takie rzeczy nie podobają i sytuacja byłaby taka sama, nieważne czy to Sanchez czy ktoś inny. Przedłużałem wielu zawodnikom kontrakty, którzy mieli kontuzje, nikogo nie zostawiliśmy samego. Kapitan pokazał, jakie jest ogólnie rozumienie tego co się stało przez szatnię. Nie jestem zdziwiony, to są mocne charaktery
skomentował Królewski na antenie „Meczyków”.

















