Lech Poznań nie trafił z transferem?! „Musisz mieć kozaka”
fot. Arkadiusz Wisniewski / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Mateusz Lis latem trafił do Lecha Poznań jako następca Bartosza Mrozka, ale nie wszystkich przekonuje jego dotychczasowa postawa. Roman Kołtoń w programie Meczyków otwarcie zakwestionował klasę 29-letniego bramkarza. Jego zdaniem mistrz Polski potrzebuje kogoś lepszego.
Mateusz Lis wrócił do Lecha Poznań w czerwcu po udanych występach w tureckim Göztepe. W poprzednim sezonie ligowym zachował 16 czystych kont w 34 meczach, a latem związał się z Kolejorzem kontraktem do czerwca 2029 roku. Zastąpił w bramce Bartosza Mrozka, który ostatecznie przeniósł się do Udinese. Na papierze ten transfer wyglądał bardzo ciekawie – po latach Lis wrócił do klubu, w którym się wychowywał.
Roman Kołtoń krytykuje Lisa. „Musisz mieć kozaka”
Dyspozycja Lisa od początku sezonu nie jest jednak najlepsza. Kibice spodziewali się znacznie więcej po najlepszym bramkarzu ligi tureckiej. 29-latkowi zdarzają się wpadki i daje niewiele „ekstra” – mało było sytuacji, w których wykazywał się szczególnym kunsztem i ratował Lechowi punkty.
Bardzo ostro do tematu tego transferu podchodzi Roman Kołtoń. Jego zdaniem Lech potrzebuje w bramce kogoś lepszego, a transfer Lisa ostatecznie okazał się nietrafiony.
– Upieram się przy tej tezie – musisz mieć kozaka w bramce. Nie postrzegam tak Mateusza Lisa. Bez złośliwości. Wydawało mi się, że gość, który zbierał takie recenzje w Turcji, wziął go Lech. Patrzysz na jego dzisiejsze bramki, które wpuścił w Kolejorzu… Masz ambicje, żeby grać dalej w Lidze Europy, to musisz mieć bramkarza, który da ci punkty – wyjaśnił dziennikarz na antenie „Meczyków”.
Lech ma problem w Lidze Europy. Osiem straconych bramek
Lech Poznań na krajowym podwórku błyszczy, ale w Lidze Europy wyraźnie odstaje. W meczach z Crystal Palace i Bayerem Leverkusen stracił łącznie osiem bramek (oba kończyły się po 0:4). Bilans jest więc fatalny. Oczywiście odpowiedzialność nie spoczywa wyłącznie na Lisie, gdyż defensywa Kolejorza jako całość prezentowała się w tych spotkaniach słabo. Szczególnie Bayer stwarzał liczne sytuacje.
Zobacz również: Katastrofalny bilans Lecha. Te liczby dają do myślenia

















