Gwiazda Arsenalu marzy o La Liga. Kandydat dla Barcelony i Realu?
fot. IMAGO/NEWSPIX.PL
David Raya przyznał, że w przyszłości chciałby zagrać w La Liga. Bramkarz Arsenalu podkreślił, że obecnie jest szczęśliwy w Londynie, ale nie ukrywa marzenia o występach w Hiszpanii. Taka deklaracja natychmiast uruchamia spekulacje wokół największych klubów z tego kraju, w tym Barcelony i Realu Madryt.
David Raya w minionym sezonie był jednym z bohaterów Arsenalu i pomógł w zdobyciu mistrzostwa Anglii. Kanonierzy otarli się też o Ligę Mistrzów, ale w finale ulegli Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych. Hiszpan to jeden z najlepszych bramkarzy świata, a jego zapowiedź przyszłego transferu otwiera drogę do takich klubów, jak Real Madryt czy Barcelona.
David Raya otworzył sobie drzwi do La Liga
Hiszpan wprost przyznał, że pewnego dnia chciałby dołączyć do La Ligi. Na dzisiaj jest szczęśliwy w Arsenalu, z którym ma ważny kontrakt, ale w przyszłości będzie gotowy, by wrócić do rodzimego kraju.
– Bardzo chciałbym pewnego dnia zagrać w La Liga. W tym momencie jestem szczęśliwy w Arsenalu, ale to prawda, że chciałbym kiedyś zagrać w La Lidze. To bardzo konkurencyjna liga. Jestem Hiszpanem i chciałbym grać w Hiszpanii, to oczywiste – zadeklarował bramkarz mistrza Anglii.
Raya ma ważną umowę z Kanonierami do czerwca 2028 roku. W tym sezonie zachował już siedem czystych kont w 11 meczach, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki.
Barcelona i Real? Taki scenariusz dziś brzmi głośno, ale…
Oczywiście Raya to bramkarz z piłkarskiego topu, ale z trudem będzie mu wywalczyć miejsce w Barcelonie czy Realu. Bezwzględnym numerem jeden w Katalonii jest Joan Garcia, na którego klub zamierza dalej stawiać. W Madrycie od lat panuje za to Thibaut Courtois, uznawany przez wielu za najlepszego bramkarza w historii.
Raya nie zapowiedział odejścia z Arsenalu, ale powiedział coś, co zawsze działa na wyobraźnię. Hiszpan przyznał, że chciałby kiedyś zagrać w swojej ojczyźnie, a gdy tak mówi golkiper tej klasy, natychmiast pojawiają się pytania o Barcelonę i Real. Na razie to bardziej sygnał niż konkret transferowy.
Zobacz również: Cztery gole w Monachium! Co za mecz Bayernu z Arsenalem! [WIDEO]

















