Wreszcie! Atalanta wygrywa, a Zalewski jednym z bohaterów! [WIDEO]
Radość Atalanty! FOT. Eleven
Nicola Zalewski pojawił się w końcówce meczu z Genoą (1:0) i zanotował decydującą asystę w doliczonym czasie, dzięki której Atalanta zdobyła trzy punkty!
Gdy Zalewski opuścił latem Inter, to wielu kibiców było rozczarowanych, ponieważ Nicola w Mediolanie wyraźnie odżył po nieudanym okresie w Romie i był cennym zmiennikiem w talii Simone Inzaghiego. Ale nie dość, że latem Inzaghiego zastąpił Cristian Chivu, to w dodatku Inter sprzedając Zalewskiego do Atalanty za 17 mln euro, zarobił na czysto ponad 10 milionów euro w ciągu kilku miesięcy, więc z biznesowego punktu widzenia można było zrozumieć Inter.
Z perspektywy zawodnika transfer do Atalanty wydawał się atrakcyjnym pomysłem, bo miał w niej dostawać więcej szans. Początkowo pozytywny scenariusz się sprawdzał. Zalewski rozegrał 90 minut już w 1. kolejce Serie A, w drugim meczu biegał przez ponad godzinę, a w trzecim zdobył bramkę i miał asystę. Jednak w ostatnich tygodniach Zalewski pełnił głównie rolę rezerwowego.
– Polscy kibice powinni się martwić sytuacją Zalewskiego, jeśli mają nadzieję, że będzie często grał. Nicola dobrze zaczął sezon, jako podstawowy gracz. Z czasem jednak notował coraz gorsze występy i stracił miejsce w składzie. Jego notowania u Ivana Juricia nie wyglądały zbyt dobrze, a teraz nie jest lepiej, bo Raffaele Palladino preferuje doświadczonych graczy. I właśnie dlatego stawia na Zappacostę, który z pewnością jest lepszy w obronie od Nicoli – tłumaczył ostatnio Kanałowi Sportowemu Matteo Spini z „L’Eco di Bergamo”. W niedzielę sytuacja Polaka mogła się jednak nieco poprawić!
Zalewski z decydującym podaniem!
W 16. kolejce Serie A Atalanta mierzyła się z Genoą, czyli klubem, który walczy o utrzymanie. I choć piłkarze legendarnego Daniele De Rossiego musieli sobie radzić w dziesiątkę już od 3. minuty, gdy czerwoną kartkę ujrzał Nicola Leali, to Atalanta mocno się z nimi męczyła. Zalewski pojawił się na murawie w 69. minucie, zastępując Lorenzo Bernasconiego. Co pokazał polski skrzydłowy?
Zaczął od niecelnego dośrodkowania, a chwilę później sfaulował rywala i zobaczył za to zagranie żółtą kartkę, choć sam też ucierpiał, bo zderzył się głową z przeciwnikiem. Zalewski był zaskoczony decyzją arbitra, ale przyjął karę z pokorą. W końcówce spotkania Polak był jednym z najaktywniejszych na murawie. Najpierw kapitalnie wbiegł między dwóch rywali i oddał potężny strzał zza pola karnego, jednak świetną interwencją popisał się Daniele Sommariva, bramkarz Genoi. Potem zanotował dwie świetne wrzutki. Jedną zmarnował Nikola Krstović, ale drugą już w doliczonym czasie wykorzystał Isak Hien, choć nieco pomógł mu bramkarz rywali…
Atalanta po 16 meczach ma zaledwie 22 punkty i zajmuje dopiero 9. pozycję. Pozytywny impuls Zalewskiego z ławki może sprawić, że Raffaele Palladino będzie mu dawał coraz więcej szans.


















