Skorupski z kolejnym babolem! Pokonał go były piłkarz Legii [WIDEO]
Skorupski (Bologna) FOT. Eleven Sports
Łukasz Skorupski jest na zakręcie i to coraz poważniejszym. Doświadczony bramkarz kolejny raz w tym sezonie rozczarował fanów Bolonii.
Zeszły sezon był dla Łukasza Skorupskiego najsłabszym od lat, a w nowych rozgrywkach zanotował falstart. I to poważny. Nie dość, że popełnił błąd w kluczowym momencie starcia z Atalantą, to w dodatku tydzień później zaspał na przedmeczową odprawę, przez co za karę spędził 90 minut na ławce rezerwowych. Teraz znowu się nie popisał.
Bologna tylko zremisowała 1:1 z Torino, a „Skorupa” pokonał Sandro Kulenović. Były gracz Legii Warszawa oddał jednak słaby strzał, który nie miał prawa zaskoczyć tak doświadczonego bramkarza.
Bologna jest w trudnej sytuacji, bo po mięciu meczach ma zaledwie dwa punkty. Po przerwie reprezentacyjnej zmierzy się z Lecce.
Urban miał rację?!
Jan Urban nie powołał Skorupskiego na wrześniowo-październikowe zgrupowanie. W kadrze znaleźli się za to: Kamil Grabara, Marcin Bułka oraz Mateusz Kochalski. Sytuacja „Skorupa” się diametralnie zmieniła, choć niedawno był uważany za godnego następcę Szczęsnego.
Warto się cofnąć do Euro 2024. Polska pogrzebała szanse na awans już po dwóch meczach, więc Szczęsny, który i tak zapowiadał odejście z kadry, usunął się w cień przed starciem z Francją. Polska zremisowała z Trójkolorowymi 1:1, a bohaterem meczu był właśnie Skorupski.
I choć Grabara i Bułka także mieli ambicje, aby wskoczyć do bramki kadry, to nie było powodu, by zmieniać Skorupskiego, który był synonimem solidności. Jednak pod koniec nieudanej kadencji Michała Probierza „Skorup” popełnił duży błąd z Finlandią, który prawdopodobnie kosztował nas awans na turniej. I to właśnie wtedy doświadczony bramkarz zaczął coraz częściej rozczarowywać. To najsłabsze kilkanaście miesięcy w karierze 35-latka.

















