Wszystkie relacje

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Meksyk

Meksyk MEK

-

Kamerun

Kamerun KAM

-

11.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Korea Południowa

Korea Południowa KOR

-

Czechy

Czechy CZE

-

12.06 06:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Katar

Katar KAT

-

Szwajcaria

Szwajcaria SZW

-

12.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

USA

USA USA

-

Venezuela

Venezuela VEN

-

13.06 18:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Kanada

Kanada KAN

-

Brazylia

Brazylia BRA

-

14.06 06:00

Jan Urban skreślił weterana. Casting wciąż trwa

18.09.2026 | 14:58

Jan Urban

Jan Urban zaskoczył. Skreślił weterana FOT. PressFocus

Casting na bramkarza reprezentacji Polski wciąż trwa. Do tej pory było trzech kandydatów do gry, teraz zostało tylko dwóch.

Jan Urban poprowadził kadrę w 10 meczach, dając szanse aż czterem bramkarzom. Najwięcej okazji miał Kamil Grabara, bo zanotował aż pięć pełnych spotkań i jedną połówkę. Trzy razy zagrał Łukasz Skorupski, dwa Bartłomiej Drągowski i raz Marcin Bułka. Jednak selekcjoner wciąż nie wie, na kogo finalnie postawi.

Chcielibyśmy, żeby po meczach Ligi Narodów, wszyscy byli bliżej „jedynki”. Że jeśli ktoś kogoś zapyta: „kto jest numerem jeden?”, to żeby w 90 procentach już być tego pewnym – powiedział Urban.

Skreśleni przez Urbana

Na początek zajmijmy się tymi, których nie ma. O ile brak powołania dla Bartłomieja Drągowskiego wydaje się zrozumiały, o tyle pominięcie Łukasza Skorupskiego, pomimo jego kłopotów, jest nieco zaskakujące. Ale tylko na pierwszy rzut oka.

Co do „Drążka”, to nie ulega wątpliwości, że potrafi popisać się spektakularnymi interwencjami. Gorzej tylko, że zbyt często zdarzają mu się wpadki. I to w kluczowych momentach. Wystarczy przypomnieć, że zawalił Widzewowi mecz z Lechem Poznań i nie popisał się też z Legią. A że ma już 29 lat i nigdy nawet nie grał w Lidze Mistrzów, a Ligę Europy jedynie liznął (dwa występy), to już trudno o nim myśleć w kontekście reprezentacji. Drągowski przespał swój moment.

A jak wygląda sytuacja „Skorupa”? Tu warto się cofnąć do Euro 2024. Polska pogrzebała szanse na awans już po dwóch meczach, więc Wojciech Szczęsny, który i tak zapowiadał odejście z kadry, usunął się w cień przed starciem z Francją. Polska zremisowała z Trójkolorowymi 1:1, a bohaterem meczu był Skorupski. Bramkarz Bolonii udowodnił, że jest godnym następcą Wojtka, tak jak to robił za każdym razem, gdy wcześniej dawano mu szansę. Kilka miesięcy później rozegrał siedem meczów w Lidze Mistrzów, do której wrócił po wielu latach przerwy.

I choć Kamil Grabara i Marcin Bułka mieli ambicje, aby wskoczyć do bramki kadry, to nie było powodu, by zmieniać Skorupskiego, który był synonimem solidności. Jednak pod koniec nieudanej kadencji Michała Probierza „Skorup” popełnił duży błąd z Finlandią, który prawdopodobnie kosztował nas awans na turniej. I to właśnie wtedy doświadczony bramkarz zaczął coraz częściej rozczarowywać.

Zeszły sezon był dla niego najsłabszym od lat, a w nowych rozgrywkach zanotował falstart. Nie dość, że popełnił błąd w kluczowym momencie starcia z Atalantą, to w dodatku tydzień później zaspał na przedmeczową odprawę, przez co za karę spędził 90 minut na ławce rezerwowych.

Wydaje mi się, że przekaz o spóźnieniu Skorupskiego to tylko pretekst, a Bologna po prostu chce dokonać zmiany na pozycji bramkarza, poszukać czegoś nowego, to może być początek odstawiania Skorupskiego – mówił w Mocy Futbolu Zbigniew Boniek.

W obliczu ostatnich tygodni, a właściwie miesięcy, odstawienie Skorupskiego nie może wywołać wielkich kontrowersji. Urban miał do tego pełne prawo.

– To decyzja symboliczna, pokoleniowa. Na pewnym etapie trener musi odpowiedzieć sobie na pytanie, jak ta kadra funkcjonuje. Dziś mamy bramkarzy co mają 27-28 lat, a nie ma 35-letniego Skorupskiego – uważa Mateusz Borek.

Kto będzie „jedynką” reprezentacji Urbana?

Na wrześniowo-październikowe zgrupowanie przylecą: Grabara, Bułka i Mateusz Kochalski, który nie ma co liczyć na grę. 26-latek jeszcze w zeszłym sezonie występował w Lidze Mistrzów i marzył o transferze do Premier League, a jednak tego lata sensacyjnie trafił do beniaminka Ekstraklasy. Były plotki o zainteresowaniu ze strony Borussii Dortmund, skończyło się na Wieczystej.

O bluzę z numerem „1” powalczy Bułka i Grabara. Ten pierwszy początkowo nie znajdował uznania w oczach selekcjonera, który sceptycznie patrzył na ligę saudyjską. I choć nie jest to, rzecz jasna, liga, którą możemy porównać z TOP 5, to jednak bramkarze nie mają tam wcale łatwo. Saudyjskie kluby z reguły mają słabe defensywy i mocnych napastników. Niedawno Neom pokonał 2:0 Al Hilal, a Bułka otrzymał MVP meczu, choć na jego bramkę strzelali: Ollie Watkins, Gabriel Martinelli, Sergej Milinković-Savić czy Crysencio Summerville.

A że Grabara w ogóle nie grał w Serie A, to Bułka – pomimo wcześniejszej niechęci trenera do saudyjskiej ligi – mógł wyrosnąć na „jedynkę” w oczach Urbana. Tyle, że w czwartek Grabara udanie zadebiutował w Juventusie i wygląda na to, że będzie regularnie grał w Lidze Europy i Coppa Italia.

– Grabara będzie dostawał swoje szanse, bo Vicario także jest tylko wypożyczony, więc Juventus będzie musiał zadecydować na kogo postawić – powiedział w piątek Urban.

Na poprzednich zgrupowaniach było widać, że Urbanowi jest bliżej do Grabary, więc może zaczynać rywalizację z Bułką z lekkim handicapem. Ale o ostatecznym wyborze Urbana przekonamy się dopiero po zgrupowaniu, po którym obaj powinni mieć na koncie po dwa mecze. I miejmy nadzieję, że w końcu skończy się casting na bramkarza reprezentacji, bo to pozycja, która lubi stabilność.

Od odejścia Szczęsnego minęły już ponad dwa lata. Czas w końcu dokonać wyboru.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600
2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600

Główni partnerzy

Superbet
Logo XTB
OSHEE logo