Francesco Totti ujawnił sensacyjną ofertę! „To nie była ściema”
Francesco Totti FOT. ZUMA/NEWSPIX.PL
Francesco Totti, który lada dzień skończy 50 lat, wydał autobiografię, która znowu rozpaliła całe Włochy.
Francesco Totti przez całą karierę był wierny Romie, której jest wychowankiem. Kiedy w niej debiutował prezydentem Stanów Zjednoczonych był Bill Clinton, a gdy strzelał dla niej pierwszego gola, to w kinach grali jeszcze Pulp Fiction. Gdy w czerwcu 2017 roku, po 25 latach spędzonych w rzymskim klubie, zakończył swoją piękną karierę, to w USA rządził już Donald Trump, co pokazuje, że Włoch przeżył w koszulce Romy kilka epok.
Jego kariera mogłaby być jeszcze dłuższa, gdyby nie konflikt z Luciano Spallettim. No i jego kariera mogłaby być jeszcze inna, gdyby przyjął ofertę od Realu Madryt. Jednak Totti nigdy nie zdradził Romy, z którą wygrał jedynie mistrzostwo Włoch oraz dwa Puchary Włoch i jeden Superpuchar. Największym jego sukcesem było jednak złoto mundialu z 2006 roku. Teraz, po latach od konfliktu ze Spallettim, powiedział co mu w duszy gra.
Kulisy relacji z Luciano Spallettim
Totti w noowej autobiografii „Oltre” szczegółowo opisuje proces odbudowywania relacji z Luciano Spallettim. Po ponad sześciu latach całkowitego milczenia, które nastąpiło po zakończeniu kariery przez zawodnika w 2017 roku, pierwszy przełom nastąpił w listopadzie 2023 roku przy okazji wizyty reprezentacji Włoch w szpitalu pediatrycznym Bambino Gesù.
„Warunki idealne do pokoju między mną a Luciano Spallettim są w budowie, dzień po dniu. Powiedzmy, że weszliśmy na ścieżkę wykraczającą poza ciszę, która panowała. Skąd wzięło się nasze pęknięcie, nie będę tutaj powtarzał, wiedzą to nawet Marsjanie” – pisze „Il Capitano” w swojej książce.
Podczas wspomnianego spotkania w szpitalu to Spalletti przejął inicjatywę, starając się rozładować napięcie. Trener zwrócił się do Tottiego słowami: „Od strony serca, uściskać cię? Od strony serca, no już…”. Choć sam piłkarz przyznaje, że był to wówczas jedynie przelotny gest, prawdziwy przełom przyniósł wspólny udział w reklamie telewizyjnej. Podczas nagrań w Toskanii doszło do szczerej, choć wciąż ostrej wymiany zdań na temat przeszłości w Romie.
„Jako trener był jednym z najsilniejszych, wobec mnie nie zachował się zbyt dobrze…” – miał powiedzieć Totti podczas wspólnej kolacji. Spalletti odpowiedział mu bezpośrednio: „Nie, Francesco, to wszystko twoja wina, to ty chciałeś mojego zła i wyrzuciłeś mnie z Romy”. Mimo tych różnic, legenda Romy zaznacza, że proces zbliżenia trwa, a ostateczne pojednanie nastąpi, gdy obaj wyznają sobie pełną prawdę.
Szansa na sensacyjny powrót do gry
W wieku 48 lat Totti stanął przed realną szansą powrotu do profesjonalnej piłki. Propozycje złożyły mu dwa kluby Serie A: Genoa, prowadzona przez Alberto Gilardino, oraz Como, za którego wyniki odpowiada Cesc Fabregas. Totti przyznaje, że nie były to jedynie plotki, lecz konkretne rozmowy z działaczami z Marassi.
„To nie są miejskie legendy, to czysta prawda. Niesamowita, ale prawdziwa. Szalona” – podkreśla rzymianin. Aby sprawdzić swoje możliwości, „Il Capitano” podjął rygorystyczny reżim treningowy, obejmujący ćwiczenia na siłowni, fizjoterapię oraz restrykcyjną dietę, z której wyeliminował pieczywo i słodycze. Choć fizycznie czuł się gotowy do podjęcia wyzwania, ostatecznie górę wzięły emocje i przywiązanie do jednego klubu.
„Czy można grać w drużynie innej niż Roma? W moim wnętrzu głośno wybrzmiewała właściwa odpowiedź, starałem się jej nie słyszeć” – wyznaje Totti. Ostatecznie uznał, że występ w innych barwach byłby rodzajem sportowej zdrady, która nie ma wieku. Jak sam podsumowuje, mimo że ciało staje się wolniejsze, to technika i stopa nie ulegają starzeniu, jednak miłość do Romy okazała się barierą nie do przejścia.

















