Skorupski pominięty przy powołaniach. Trener bramkarzy zdradza, co dalej
fot. SPORTPHOTO24/NEWSPIX.PL
Łukasz Skorupski nie otrzymał powołania na zgrupowanie reprezentacji Polski. Trener bramkarzy Andrzej Dawidziuk nie wyklucza, że doświadczony zawodnik jeszcze wróci do kadry.
Skorupski może jeszcze wrócić do reprezentacji
Reprezentacja Polski ma przed sobą cztery mecze w Lidze Narodów. Jej pierwszym rywalem będzie Bośnia i Hercegowina, z którą zagra w piątek. We wtorek odbyła się konferencja prasowa z udziałem kapitana Biało-Czerwonych Roberta Lewandowskiego oraz trenera bramkarzy Andrzeja Dawidziuka.
Ten drugi odpowiadał na pytania o hierarchię w bramce i poszczególne wybory. Wśród powołanych brakuje chociażby Łukasza Skorupskiego, który po odejściu Wojciecha Szczęsnego był typowany na jego następcę. Choć z powodu kontuzji ze zgrupowania wypadł Kamil Grabara, dowołany w jego miejsce został Bartłomiej Drągowski, a nie bramkarz występujący na co dzień w Serie A.
Skorupski nie jest oczywiście skreślony i może jeszcze wrócić do kadry. Z uwagi na jego problemy zdrowotne w ostatnich miesiącach, nie był dysponowany podczas baraży. Sztab uznał, że na szansę zasługują w tym momencie inni bramkarze.
Jeżeli chodzi o Łukasza. Na pewno prezentuje poziom reprezentacyjny, zagrał kapitalny mecz z Francją na Mistrzostwach Europy. Przez dziewięć lat od debiutu zagrał pięć spotkań. Też nie zebrał dużego doświadczenia. Po zakończeniu kariery przez Wojtka Łukasz naturalnie stawał się jedynką, był najbardziej doświadczonym bramkarzem. Wszystko zmierzało w tym kierunku, że to on będzie jedynką i zagwarantuje nam jakość. Przyszły dwa istotne zgrupowania, w obu nie mógł wziąć udziału. To też jest sygnał, że musimy sięgać głębiej, zabezpieczać się na takie sytuacje. Musimy dać szansę kolejnym bramkarzom. Temat Łukasza jest cały czas otwarty, będziemy dalej go obserwować, w jakiej jest dyspozycji, jak wygląda jego sytuacja
podsumował trener bramkarzy Andrzej Dawidziuk.
Jan Urban poprowadził kadrę w 10 meczach, dając szanse aż czterem bramkarzom. Najwięcej okazji miał Kamil Grabara, bo zanotował aż pięć pełnych spotkań i jedną połówkę. Trzy razy zagrał Łukasz Skorupski, dwa Bartłomiej Drągowski i raz Marcin Bułka.

















