„Zdyskwalifikował się”. To może być jego koniec w reprezentacji Polski
ZUMA/NEWSPIX.PL
Podczas ostatniego zgrupowania reprezentacji Polski ze słabej strony pokazał się Przemysław Wiśniewski. Zdaniem Tomasza Ćwiąkały to może być koniec 28-letniego stopera w kadrze narodowej.
Przemysław Wiśniewski został wprowadzony do reprezentacji Polski przez Jana Urbana, który niespodziewanie dał mu zadebiutować we wrześniowym meczu z Holandią. Rosły stoper zaprezentował się z bardzo dobrej strony. Pasował charakterystyką pod taktykę, z której korzystał selekcjoner na starcie przygody z kadrą narodową. Dzięki dobrej szybkości i świetnym warunkom fizycznym był pół-prawym środkowym obrońcą w trójce.
Przemysław Wiśniewski w ogniu krytyki
Wyglądało to dobrze, ale przez krótki czas. Potem 28-latek zaliczył spory regres, a jego ostatnie występy w kadrze narodowej były już po prostu słabe. Kontrowersje wzbudziło również nietypowe tłumaczenie się ze straconego gola, gdy po meczu ze Szwecją zawodnik na gorąco na antenie Kanału Sportowego niejako obwiniał Matty’ego Casha za jego zachowanie przy trzecim golu rywala.
Tomasz Ćwiąkała w filmie na swoim kanale YouTubowym przeanalizował sytuację stopera Widzewa Łódź, podkreślając, że jego zdaniem to może być jego koniec w reprezentacji Polski.
— Przemysława Wiśniewskiego wrzucam do absolutnie ostatniej kategorii. Rocznik 98, czyli teoretycznie piłkarz, który na pozycji stopera mógłby spokojnie być jeszcze obdarzony pewnym zaufaniem, bo jego powrót do Ekstraklasy na początku wyglądał bardzo dobrze, a po drugie ma niesamowite warunki fizyczne oraz szybkościowe. Tylko moim zdaniem on zdyskwalifikował się w oczach Jana Urbana, a może nawet z kadry narodowej, niezależnie czy Urban pozostanie. Zdyskwalifikował się nie tylko odpuszczeniem Gyokeresa, ale też jego wypowiedzią a propos różnych zachowań, które piłkarz poznaje we Włoszech i tak dalej. Rozmawiałem na temat tej wypowiedzi z wieloma trenerami, chciałem poznać punkt widzenia szkoleniowców i odpowiedzi były jednoznaczne. To uciekanie od odpowiedzialności, demonstracja, że nie masz w sobie przywództwa. To jest brak charakteru. Mamy dużo talentu na pozycji środkowego obrońcy, mamy młodych zawodników, więc nie ma sensu w dalszym ciągu inwestować w Przemysława Wiśniewskiego. A więc grazie, grazie, grazie tante dla Przemka Wiśniewskiego – mówił dziennikarz i ekspert.
Czas na zmiany w reprezentacji Polski?
Kto może wskoczyć do składu za Przemysława Wiśniewskiego? Wśród młodych najwięcej mówi się o Kacprze Potulskim, który już otrzymał od Jana Urbana kilka szans, ale i o Wojciechu Mońce i Brighcie Ede.

















