Wszystkie relacje

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Meksyk

Meksyk MEK

-

Kamerun

Kamerun KAM

-

11.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Korea Południowa

Korea Południowa KOR

-

Czechy

Czechy CZE

-

12.06 06:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Katar

Katar KAT

-

Szwajcaria

Szwajcaria SZW

-

12.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

USA

USA USA

-

Venezuela

Venezuela VEN

-

13.06 18:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Kanada

Kanada KAN

-

Brazylia

Brazylia BRA

-

14.06 06:00

Oni mogą zostać reprezentantami Polski. PZPN powinien mieć ich na oku

08.10.2026 | 15:43

Alemao

FOT. IMAGO/NEWSPIX.PL

W ostatnich latach coraz częściej słychać o zawodnikach wychowanych za granicą, którzy dzięki polskim korzeniom mogą w przyszłości reprezentować Biało-Czerwonych. Niektórzy grają w dobrych europejskich ligach, a inni dopiero zaczynają swoją drogę. Oto pięć nazwisk, którymi powinien zainteresować się PZPN.

Alexandre „Alemao” Zurawski (Rayo Vallecano)

O brazylijskim napastniku Rayo Vallecano po raz pierwszy zrobiło się głośno pod koniec zeszłego roku. Jego nazwisko nieprzypadkowo brzmi dla polskiego kibica znajomo. Przodkowie Zurawskiego wyemigrowali z Polski do Brazylii podczas II wojny światowej. Sam zawodnik jest zainteresowany możliwością gry dla Biało-Czerwonych i ubiega się o polskie obywatelstwo.

Co najważniejsze, sprawa nie kończy się na medialnych doniesieniach. Jan Urban przyznał, że rozmawiał już z popularnym “Alemao” o reprezentacji Polski. Snajper wciąż czeka jednak na pierwsze powołanie do kadry.

Alemao trafił do Rayo z meksykańskiej Pachuki za około 4,5 mln euro. Obecnie nie jest podstawowym zawodnikiem zespołu z LaLiga. Choć zaliczył sześć występów w bieżącym sezonie ligi hiszpańskiej, za każdym razem wchodził na boisko w końcowych minutach meczów. Sam fakt, że jest brany pod uwagę do gry na wysokim poziomie, czyni go jednym z ciekawszych zagranicznych kandydatów do reprezentacji Polski. Jan Urban nie ma bowiem dużego wyboru, jeśli chodzi o napastników.

Yousef Salech (Cardiff City)

Wśród napastników z polskimi korzeniami, którzy grają w Anglii, największą popularnością cieszy się Ellis Simms. 25-latek jest obecnie zawodnikiem Coventry City, które awansowało do Premier League. O Yousefie Salechu wiedzą zaś nieliczni. Snajper z Championship urodził się w Danii, a jego ojciec pochodzi z Palestyny. Może jednak reprezentować “Biało-Czerwonych” dzięki temu, że jego matka jest Polką. Pojawiały się nawet głosy, że 24-latka najbardziej interesuje możliwość gry dla Polski. Z zawodnikiem miał też kontaktować się PZPN.

Salech ma za sobą grę w Danii, Belgii i Szwecji. Od stycznia 2025 roku występuje w Cardiff City. Pomógł klubowi dostać się do Championship, a po awansie zachował miejsce w składzie. W bieżącym sezonie drugiej ligi angielskiej strzelił dwa gole i zaliczył jedną asystę. Do tego dodał trzy trafienia w Pucharze Ligi Angielskiej.

Dużym atutem snajpera są warunki fizyczne. Zawodnik Cardiff City ma aż 195 centymetrów wzrostu. Portal Transfermarkt wycenia go na 3,8 mln euro.

Thomas Campaniello (Fiorentina)

“Alemao” i Salech łączeni są z polską kadrą nie od dziś. O Thomasie Campaniello jest znacznie ciszej. Dla polskich kibiców jest postacią niemalże anonimową. 18-latek urodził się we Włoszech, ale jego matka jest Polką. Kobieta chce, by zawodnik założył koszulkę z “orzełkiem” na piersi. Rodzina Campaniello miała nawet zgłosić się do PZPN, lecz nie dostała odpowiedzi.

Napastnik wychowywał się w akademii Empoli, a we wrześniu przeszedł do Fiorentiny. Ma już na koncie trzy występy w Serie A. Nie były to długie epizody – łącznie spędził na boisku zaledwie 22 minuty – ale warto odnotować, że ma za sobą debiut w jednej z najlepszych europejskich lig.

Campaniello jest regularnie powoływany do młodzieżowych reprezentacji Włoch. Przeszedł od kadry U-15 aż do U-19. W rozgrywkach juniorskich strzelił łącznie 20 goli. Co więcej, trafiał do siatki podczas mistrzostw świata U-17.

Oczywiście, na razie zawodnik Fiorentiny nie jest gotowym kandydatem do pierwszej reprezentacji. Znacznie więcej wskazuje na to, że jest “melodią przyszłości”. Może jednak okazać się, że w przyszłości będzie gwiazdą “Squadra Azzurra”.

Igor Tyjon (Arsenal)

Tyjon to jeden z najmłodszych zawodników, którzy kiedykolwiek zagrali dla Blackburn Rovers. We wrześniu 2024 roku zaliczył występ w meczu Championship przeciwko Bristol City. Miał niespełna 17 lat. Szybki debiut w seniorskim futbolu przykuł uwagę Arsenalu. Kanonierzy sfinalizowali transfer pod koniec sierpnia. Napastnik urodzony w 2008 roku ma już za sobą pierwsze treningi pod wodzą Mikela Artety, choć na razie gra w drużynach młodzieżowych.

Polska walczy o utalentowanego snajpera z Anglią. Tyjon ma polskich rodziców – Marcelinę i Marcina – oraz polskie obywatelstwo, ale na świat przyszedł w Stockport. Na poziomie piłki juniorskiej reprezentował oba kraje. W ostatnim czasie częściej wybierał jednak grę dla “Synów Albionu”. Strzelił trzy gole w pięciu meczach dla angielskiej kadry U-18.

Anglia już wie, że ma do czynienia z piłkarzem o dużym potencjale. Świeżo upieczony zawodnik Arsenalu wciąż może jednak zmienić zdanie. Droga do reprezentacji Polski pozostaje otwarta.

Ludwig Małachowski Thorell (Basel)

Małachowski Thorell to najmniej oczywiste nazwisko w tym zestawieniu. Na szwedzko-polskiego piłkarza warto jednak zwrócić uwagę – zwłaszcza, że tego lata wykonał spory krok do przodu. 21-latek przeniósł się z Mjallby AIF do FC Basel.

W poprzednim sezonie był jednym z ważniejszych zawodników szwedzkiego klubu, który sięgnął po mistrzostwo kraju. Środkowy pomocnik strzelił trzy gole i zaliczył dwie asysty w 26 meczach. Przed przenosinami do Szwajcarii pomógł zespołowi wygrać krajowy puchar. Basel zapłaciło za niego około 2,5 mln euro, a zawodnik podpisał kontrakt obowiązujący do 2030 roku. W sezonie 2026/27 rozegrał 10 meczów i zdobył jedną bramkę – licząc wszystkie rozgrywki.

Małachowski Thorell to wychowanek słynnej akademii Brommapojkarna, w której szkolili się m.in. Viktor Gyokeres i Dejan Kulusevski. Ma już doświadczenie w reprezentacji Szwecji U-21. W eliminacjach do mistrzostw Europy zaliczył cztery występy. Mógł nawet zagrać przeciwko podopiecznym Jerzego Brzęczka, lecz ostatecznie spędził cały mecz na ławce rezerwowych.

PZPN powinien przyjrzeć się zawodnikowi Basel ze względu na pozycję, na której gra. Może starać się o grę w reprezentacji Polski, ponieważ jego mama jest Polką. Co ciekawe, w jego drzewie genealogicznym znajdziemy m.in. Jana Kochanowskiego i Mikołaja Reja. Oznacza to, że młodzieżowy reprezentant Szwecji jest potomkiem szlacheckiego rodu Małachowskich herbu Gryf. Jego powrót do korzeni byłby zatem niezwykle interesującą historią. Na razie nie wiadomo jednak, czy będzie chciał porzucić kraj, w którym się urodził.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600
2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600

Główni partnerzy

Superbet
Logo XTB
OSHEE logo