Rumuni wiedzą, co dzieje się z Polakami. Padły nazwiska Urbana i Lewandowskiego
FOT. IMAGO/NEWSPIX.PL
Rumuni szykują się do meczu z reprezentacją Polski w Lidze Narodów. Lokalne media poświęcają sporo miejsca dyskusji nt. przyszłości Jana Urbana i Roberta Lewandowskiego. Pojawiają się też rady dla słynnego Gheorghe Hagiego.
Rumuni piszą o problemach Urbana i Lewandowskiego
Reprezentacja Polski zaczęła rywalizację w Lidze Narodów od remisu z Bośnią i Hercegowiną i bolesnej porażki ze Szwecją. Wszystko wskazuje na to, że stawką piątkowego starcia z Rumunią na PGE Narodowym będzie utrzymanie się w dywizji B.
Wynik nadchodzącego spotkania będzie zapewne mieć duży wpływ na dalszą przyszłość Jana Urbana. Coraz częściej mówi się o tym, że selekcjoner “Biało-Czerwonych” musi obawiać się o posadę. Wieści o problemach następcy Michała Probierza dotarły także do Rumunii. Co więcej, lokalne portale skupiają się na trudnej sytuacji Roberta Lewandowskiego, który ma za sobą rozczarowujący występ przeciwko Bośni i Hercegowinie. O napiętej atmosferze wewnątrz polskiej kadry pisze m.in. “Gazeta Sporturilor”. Co ciekawe, dziennikarze przekazują nawet wieści dotyczące potencjalnego następcy Urbana.
– Polska prasa pisze, że mecz z Rumunią jest decydujący dla przyszłości trenera Jana Urbana, który objął stanowisko selekcjonera pierwszej reprezentacji latem 2025 roku. Jeśli nie poprawi sytuacji przekonującym zwycięstwem, może zostać zastąpiony przez Jerzego Brzęczka. Równie niepewna jak pozycja Urbana jest jednak sytuacja najlepszego strzelca Roberta Lewandowskiego – czytamy.
– Robert Lewandowski rozegrał bardzo słaby mecz przeciwko Bośni i Hercegowinie (0:0), w spotkaniu ze Szwecją (1:3) pojawił się na boisku tylko na kilka minut, nie mając pozytywnego wpływu na grę, a jego występ przeciwko Rumunii w piątek stoi pod dużym znakiem zapytania. Polacy są niezadowoleni z jego występów, a presja na usunięcie go z reprezentacji wzrosła – relacjonuje gsp.ro.
Zwracają uwagę na Pietuszewskiego
Rywale reprezentacji Polski często wymieniają wśród potencjalnych zagrożeń takich graczy jak Robert Lewandowski, Piotr Zieliński czy też Sebastian Szymański. Rumuńscy dziennikarze przyjrzeli się zaś… Oskarowi Pietuszewskiemu. Nie umknęły im zaskakujące kulisy powołania 18-latka do kadry.
– Oprócz tego, że potrzebuje punktów w dwóch ostatnich meczach z Polską i Szwecją, „Król” [Gheorghe Hagi, selekcjoner rumuńskiej kadry – red.] musi jeszcze zatrzymać zagrożenie. Jest nim Oskar Pietuszewski, 18-letni piłkarz, który w poprzednim sezonie zrobił furorę w barwach FC Porto. Początkowo chłopak nie został powołany przez Jana Urbana (64 lata) na mecze Ligi Narodów z powodu kontuzji uda. Mimo tego cudownie wrócił 20 września, a selekcjoner Polski pilnie zdecydował się skorzystać z jego usług. Na razie był oszczędzany i nie został rzucony do walki w meczach z Bośnią (0:0) i Szwecją (1:3). Istnieje jednak duża szansa, że zagra także przeciwko Rumunii – biorąc pod uwagę, że Polacy zgromadzili tylko jeden punkt w dwóch meczach – spekuluje “Fanatik”.
Naszym najbliższym przeciwnikom imponuje m.in. wartość rynkowa wschodzącej gwiazdy Porto.
– Portugalczycy szybko dostrzegli talent Pietuszewskiego. Ustalili więc klauzulę odstępnego w wysokości 60 milionów euro. Kwota nie stała się jednak przeszkodą. Kilka klubów Premier League wyraziło już zainteresowanie lewoskrzydłowym. Obecnie polski piłkarz jest wart połowę reprezentacji Rumunii. Według Transfermarkt 33-osobowa kadra powołana przez Gheorghe Hagiego ma wartość rynkową 126 milionów euro – podsumowuje serwis.
Hagi dostał podpowiedź od kontrowersyjnej postaci
Przed spotkaniem z Polską w rumuńskich mediach nie brakuje krytycznych wypowiedzi nt. Gheorghe Hagiego. Największa legenda w historii “Tricolorii” zaczęła kadencję na stanowisku selekcjonera od jednej wygranej w czterech spotkaniach. Jego podopieczni pokonali Walię w czerwcowym meczu towarzyskim. W Lidze Narodów musieli zaś uznać wyższość Szwedów i Bośniaków, co sprawia, że obecnie zamykają “polską” grupę.
Hagi dostał radę m.in. od słynnego Gigiego Becaliego, który znany jest z kontrowersyjnych wypowiedzi. Właściciel FCSB jest przekonany, że reprezentacja Rumunii jest w stanie pokonać Polskę i Szwecję. Wskazał zawodników, na których powinien postawić selekcjoner.
– Nie mamy wielkiej wartości, ale Gică [pseudonim Gheorghe Hagiego – red.] da radę. Mamy pięciu zawodników, którzy, jeśli zagrają, mogą pomóc zespołowi wygrać z Polską i Szwecją. Tak myślę. Mam na myśli prawego obrońcę, Andreia Rațiu, który jest wart 20 milionów, mam na myśli Dennisa Mana, Radu Dragușina, Nicusora Bancu, z którym można pracować, Nicolae Stanciu… oto pięciu zawodników, na których może się oprzeć – powiedział Becali cytowany przez gsp.ro.
Jak widać, Rumuni nie czują, że w starciu z Polską są na straconej pozycji. Doskonale zdają sobie sprawę z tego, że zespół prowadzony przez Jana Urbana nie jest obecnie w dobrej formie. Rzecz w tym, że Hagi nie będzie mógł skorzystać z Louisa Munteanu. Podstawowy napastnik, który na co dzień gra w amerykańskim DC United, skręcił kostkę podczas jednego z treningów. Nie jest to dobra wiadomość dla zespołu, który walczy o pierwsze punkty w Lidze Narodów. Rumuńscy piłkarze przegrali ze Szwecją (1:2) i Bośnią i Hercegowiną (2:4).
Mecz Polska – Rumunia rozpocznie się 2 października (piątek) o godzinie 20:45.


















