Urbański dostał powołanie na wyrost? „Na tle poważnych rywali nic nie zrobił”
fot. Kacper Staniec /NEWSPIX.PL
Kacper Urbański dostał powołanie do reprezentacji Polski i zagra w najbliższych meczach Ligi Narodów. Artur Wichniarek ma wątpliwości, czy pomocnik prezentuje już teraz odpowiedni poziom.
Urbański się odbudowuje, ale to jeszcze za mało?
Kacper Urbański po przebojowym wejściu do seniorskiej piłki i reprezentacji Polski wpadł w poważny dołek. Nie pomógł mu powrót do kraju, bowiem w Legii Warszawa sobie nie poradził. Szybko okrzyknięto go niewypałem transferowym, a Marek Papszun wiosną minionego sezonu wolał korzystać z innych zawodników. Na odbudowę utalentowanego pomocnika skusił się Górnik Zabrze, który sprowadził go podczas letniego okienka.
Pod wodzą Michala Gasparika Urbański konsekwentnie rośnie. Stworzono mu dogodne warunki do gry i odbudowy – stał się wręcz liderem drużyny, o czym świadczy fakt, ze jest etatowym wykonawcą rzutów karnych.
Lukas Podolski nawoływał do Jana Urbana, aby uwzględnił Urbańskiego na liście powołanych na najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski. Tak się stało – po dłuższej nieobecności wrócił do kadry.
Czy Urbański zasłużył na powołanie? Jego wzrost formy jest oczywisty, natomiast Artur Wichniarek ma wątpliwości, czy już teraz prezentuje odpowiedni poziom.
Wiesz co? I to jest problem naszego środowiska. Ten chłopak potrzebował ciszy, spokoju wokół własnej osoby. Bo faktycznie wszedł z przytupem, z zawodnika no name nagle wchodzi i rozwala system, bo widzimy zawodnika innego, zawodnika odważnego, zawodnika wchodzącego w drybling, robiącego w jakimś sensie efekt wow. A później było coraz gorzej. Do momentu zjazdu kompletnego w Legii Warszawa. On musiał odejść i tam go wyciszono. Wokół niego nie było już wielkich oczekiwań. On miał się odbudować. I teraz zadaję sobie pytanie, czy dwa miesiące to jest ten czas, że już mówimy: „Wow, Kacper Urbański do reprezentacji”? Niech on dalej się odbudowuje, bo to jest Kacper Urbański, który na tle przeciwników poważnych, jak eliminacje europejskich pucharów, nie zanotował żadnej asysty
tłumaczył Wichniarek w Kanale Sportowym.

















