Prezent dla Jana Urbana. Reprezentant będzie gotowy na następne zgrupowanie?!
PIOTR KUCZA/FOTOPYK/NEWSPIX.PL
Jan Ziółkowski wraca do zdrowia znacznie szybciej niż zakładano i może pojawić się w kadrze Monzy jeszcze w tym miesiącu. Błyskawiczna rehabilitacja defensora to świetna wiadomość dla Jana Urbana, który widzi w młodym stoperze ważny element reprezentacji.
Szybszy powrót Jana Ziółkowskiego
Jan Ziółkowski, który latem przeniósł się na zasadzie wypożyczenia z AS Romy do AC Monzy, jest na dobrej drodze do odzyskania pełnej sprawności. Choć początkowe prognozy po urazie rozerwania rozcięgna podeszwowego były pesymistyczne i zakładały nawet 14-tygodniową pauzę, 21-letni defensor robi błyskawiczne postępy. Obecnie piłkarz przechodzi intensywną, kilkugodzinną rehabilitację z wykorzystaniem bieżni grawitacyjnej i zaczyna pracować z pełnym obciążeniem – informuje TVP Sport.
Włoski klub zakłada, że Polak może być gotowy do gry już pod koniec października. Realnym terminem powrotu do kadry meczowej zespołu prowadzonego przez Ivana Juricia jest wyjazdowe starcie z Bolonią, zaplanowane na 31 października. Szybsza rekonwalescencja otwiera zawodnikowi drzwi do powrotu do reprezentacji Polski na listopadowe mecze Ligi Narodów.
Zaufanie selekcjonera Jana Urbana
Obrońca cieszy się dużym uznaniem w oczach Jana Urbana. Selekcjoner przyznał, że gdyby nie kontuzja, Ziółkowski otrzymałby powołanie już na poprzednie zgrupowanie. Trener biało-czerwonych wiąże z młodym stoperem dalekosiężne plany, co podkreślił w swojej wypowiedzi.
– Chciałbym, żeby Ziółkowski był ostoją reprezentacji na lata. Wyróżniał się Ekstraklasie, mimo że grał na bardzo odpowiedzialnej pozycji. Musiał być bardzo dokładnie obserwowany przez skautów – mówił Urban, cytowany przez TVP Sport.
Szkoleniowiec precyzyjnie wskazał również na piłkarskie atuty gracza Monzy: – Jest odważny w tym, co robi. Wie, czego chce. Jest pewny w decyzjach, które podejmuje. Lubi grę w kontakcie, nie boi się wyprowadzania piłki, a to rzeczy, których wymaga się od stoperów.
Jeśli proces leczenia nadal będzie przebiegać bez zakłóceń, Ziółkowski może pojawić się na boisku w ligowych starciach z Bolonią lub Atalantą. To pozwoliłoby mu dołączyć do kadry narodowej na zaplanowane na połowę listopada mecze z Rumunią oraz Szwecją. Selekcjoner nie pozostawił wątpliwości co do statusu defensora: – Gdyby Ziółkowski nie był kontuzjowany, to byłby z nami na zgrupowaniu.
Kogo miejsce w kadrze mógłby zająć wychowanek Legii Warszawa? Bardzo możliwe, że mógłby zostać powołany w miejsce Wojciecha Mońki, który nie zagrał ani minuty podczas minionego zgrupowania, czy w miejsce Przemysława Wiśniewskiego, który słabym meczem ze Szwecją (i niefortunnymi wypowiedziami po końcowym gwizdku) spadł w hierarchii Jana Urbana.

















