Nowak oczarował nie tylko Urbana. „Jestem jego fanem”
Mateusz Porzucek PressFocus/NEWSPIX.PL
Sebastian Szymański nie mógł się nachwalić Wiktora Nowaka po ostatnim gwizdku meczu z Rumunią (6:0).
Wiktor Nowak to jeden z wygranych jesiennego zgrupowania reprezentacji Polski. Choć dopiero wchodzi do kadry, to gra w niej jak stary wyga. W piątkowym meczu z Rumunią był jednym z cichych bohaterów. Bardzo dobrze radził sobie w odbiorze piłki i bezpośrednich pojedynków. Często podłączał się też do akcji ofensywnych.
-Wiktor radzi sobie znakomicie, pokazuje bardzo duży potencjał, bardzo dobrą grę. Jest do bronienia, przecinania, gry kombinacyjnej, zdobywania przestrzeni z piłką. Wydaje się dosyć kompletnym zawodnikiem. Dostał szansę i ją wykorzystał – powiedział Jan Urban.
Nowaka pochwalił także Sebastian Szymański.
– Jestem jego wielkim fanem. Wiemy jednak jak to wygląda w reprezentacji. Dajmy mu spokojnie pracować, żeby się rozwijał. Widać na boisku, że robi dobrą robotę, co mnie cieszy – powiedział pomocnik Rennes.
Reporter TVP Sport zapytał Szymańskiego, czy Wiktor Nowak może być potencjalnym następcą Grzegorza Krychowiaka.
– Oby. Trzymamy kciuki, żeby tak dalej się rozwijał. W każdym z tych trzech spotkań zagrał bardzo dobrze. Szczerze mówiąc, postrzegamy piłkę w podobny sposób i w podobnym stylu. Myślę, że dużo nam daje to, że widzimy na boisku podobne rzeczy i dobrze widzimy siebie nawzajem. Każdy z nas jest bardzo dobrze wyszkolony technicznie i to jest naszą dużą siłą – podsumował Szymański.
Sytuacja w grupie Ligi Narodów
W meczu grupowych rywali ekipy Jana Urbana Bośnia i Hercegowina zmierzyła się ze Szwecją na własnym terenie. W pierwszej połowie dużego pecha mieli Viktor Gyokeres oraz Edin Dżeko. Obaj strzelili gole, które ostatecznie zostały anulowane. Gwiazda Arsenalu dopięła swego w 61. minucie. Niecałe 20 minut później do wyrównania doprowadził Kerim Alajbegović. Oznacza to, że Szwecja wciąż jest liderem polskiej grupy mimo poważnych problemów kadrowych. Warto dodać, że tylko zwycięzca grupy wywalczy sobie bezpośredni awans do dywizji A. Wicelider zagra w barażach.
Tabela po 3 meczach:
- Szwecja – 7 punktów, bramki 6:3
- Bośnia i Hercegowina – 5 punktów, bramki 5:3
- Polska – 4 punkty, bramki 7:3
- Rumunia – 0 punktów, bramki 3:12
















