Pochettino ostro o Manchesterze City. „Wiele szkód”
PressFocus
Mauricio Pochettino grzmi po wyroku skazującym Manchester City, nazywając lata sukcesów The Citizens okresem pozbawionym sportowej uczciwości. Były menedżer Kogutów wytyka Premier League brak kontroli i rażącą niesprawiedliwość względem klubów, które w tamtym czasie restrykcyjnie przestrzegały finansowego fair play.
Mocne uderzenie Pochettino w Manchester City
Mauricio Pochettino, były menedżer Tottenhamu i obecny selekcjoner reprezentacji USA, w ostrych słowach skomentował werdykt uznający Manchester City winnym naruszenia zasad finansowych Premier League. The Citizens zostali uznani za winnych 114 z 115 zarzutów dotyczących złamania regulaminu w latach 2009–2018. Argentyńczyk, który prowadził Koguty w tym okresie, stwierdził, że liga przeszła przez czas pozbawiony sportowej uczciwości.
„Niezależnie od wybranej kary, nie da się cofnąć czasu. To wyrządziło wiele szkód. Wiele klubów przestrzegało zasad, a niektóre nie” – przyznał Pochettino, cytowany przez „The Sun”, odnosząc się do długofalowych skutków działań klubu z Etihad Stadium.
Jaka kara?
Były opiekun Tottenhamu zastanawiał się również nad formą sankcji, jakie powinny zostać nałożone na mistrzów Anglii. „Może myśleli, że kara nie nadejdzie przez wiele lat – co zamierzają zrobić? Karę finansową? Odjęcie punktów? To naprawdę trudne” – dodał szkoleniowiec.
W okresie objętym dochodzeniem Manchester City trzykrotnie sięgał po tytuł mistrza Anglii (2012, 2014, 2018). W tym samym czasie Pochettino budował potęgę Tottenhamu, zajmując z klubem drugie oraz dwukrotnie trzecie miejsce w tabeli, mimo znacznie mniejszych nakładów finansowych.
„To ogromny smutek. Znaleźliśmy się w sytuacji, w której to, co świętowano, nie było do końca prawdziwe; to, co wydawało się dobre, może nie było tak dobre, a to, co nie wyglądało dobrze, może było dobre, ale nie mogło być dobre przez to, co się stało” – wyznał Argentyńczyk.
Zarzuty o brak kontroli nad finansami
Pochettino skierował pretensje nie tylko w stronę Manchesteru City, ale również do władz Premier League. Zarzucił lidze brak odpowiedniego nadzoru w czasie, gdy jego zespół musiał drastycznie ograniczać wydatki, aby sprostać wymaganiom finansowym podczas budowy nowego stadionu.
„Gdzie były kontrole? To przyciąga moją uwagę. Gdzie były kontrole?” – pytał retorycznie Argentyńczyk, wskazując na opieszałość organów regulujących rozgrywki.
Szkoleniowiec przypomniał trudną sytuację, w jakiej znajdował się jego zespół, gdy przez półtora roku nie mógł dokonywać żadnych wzmocnień. „Pamiętam czas w Southampton, a potem w Tottenhamie – pamiętam budowę stadionu i brak możliwości finansowych na transfer przez 18 miesięcy. Myślę, że byliśmy jedyną drużyną w historii Premier League, która przez 18 miesięcy nie dokonała transferu” – wspominał Pochettino.
Mimo tych ograniczeń, Koguty regularnie kończyły sezon w czołowej czwórce i dotarły do półfinału Ligi Mistrzów. Pochettino nie krył rozżalenia faktem, że niektóre kluby traktowano w tamtym czasie w sposób uprzywilejowany.

















