Ostry komentarz po słowach reprezentanta Polski. “Ręce mi opadły”
fot. PRZEMYSLAW NIJAKOWSKI/NEWSPIX.PL
Marek Jóźwiak przyznał, że wypowiedź Przemysława Wiśniewskiego po meczu ze Szwecją (1:3) bardzo go rozczarowała. Na antenie Kanału Sportowego opowiedział, jak rozumie słowa reprezentanta Polski.
Marek Jóźwiak o słowach Przemysława Wiśniewskiego
Reprezentacja Polski w poniedziałkowy wieczór przegrała 1:3 ze Szwecją. Po tym spotkaniu Przemysław Wiśniewski opowiedział o swoim występie, analizując między innymi trzecią straconą bramkę, przy której jest wymieniany jako główny winowajca.
— Deja vu z marca? Można tak powiedzieć. Analizowałem tę sytuację z bramką Gyokeresa. Wiadomo, każdy w klubie trenuje inaczej, każdy inaczej pracował. Miałem na początku tego Gyokeresa, mieliśmy jeden na jeden. Ale jak widzę, że zawodnik idzie, a Gyokeres się wycofuje, to odpuszczam. Bo wahadłowy powinien być za mną i kryć długi słupek. Świadomie odpuściłem, bo widziałem, że ten zawodnik, którego miał Matty schodzi do środka i dla mnie, jako stopera, jest ciężko od razu przerzucić się by przejść do tyłu. Tak zawsze byłem uczony strefą we Włoszech, że jak masz strefę, to każdy odpowiada za swoją pozycję. Pozycjami byliśmy dobrze ustawieni, tylko wyszedł brak porozumienia. Może Matty albo trener mają inne spojrzenie na tę sytuację
powiedział po meczu Wiśniewski na antenie Kanału Sportowego
„Ręce mi opadły”
Marek Jóźwiak mocno skrytykował wypowiedź Wiśniewskiego. Przyznał, że defensywa reprezentacji Polski słabo się rozumie, jeśli każdy gra tak jak jest uczony w klubie.
Ta wypowiedź rozłożyła mnie kompletnie na łopatki. Przemek Wiśniewski mówi z pełną świadomością, że odpuścił Gyokeresa, ponieważ tak go uczono we Włoszech. On gra po włosku, a za jego plecami jest Matty Cash, który gra po angielsku, więc się nie rozumieją. Obok jest dwóch gości z Portugalii, którzy grają po portugalsku. Po lewej stronie jest Tymek Puchacz, który gra po azersku i nie wiadomo jeszcze po jakiemu. Wszystko się wali na głowę. Po tych wypowiedziach normalnie mi ręce opadły. Nie można w ten sposób
grzmiał Marek Jóźwiak podczas programu KS.
Czytaj też:
- Będzie powrót selekcjonera? Kulesza może mocno zaskoczyć
- Oto najważniejsze zadanie przed Urbanem. Te słowa są bezlitosne
- Wichniarek: Z koszykiem możemy iść do święconki. Mamy zacząć grać w piłkę!
Więcej na antenie Kanału Sportowego!

















