Kto zostanie czarnym koniem mundialu? Nie tylko Norwegia ma takie ambicje
Erling Haaland poprowadzi Norwegów do zostania sensacją mundialu? FOT. ZUMA/NEWSPIX.PL
Na poprzednim mundialu nieoczekiwanie zachwyciło Maroko. A kto tym razem zapracuje na miano „czarnego konia”? Oto nasze typy!
Do rozpoczęcia turnieju zostało jeszcze tylko kilka godzin, ale jeśli wciąż nie czujesz mundialowej gorączki, nie martw się. Wszystko się zmieni wraz z pierwszym gwizdkiem. Wystarczy przypomnieć mistrzostwa w Katarze. Ileż to było narzekań, że turniej został załatwiony łapówkami; że odbędzie się w kraju, gdzie panuje niewolnictwo i łamane są prawa człowieka. I że w ogóle odbywa się zimą.
A później? Dostaliśmy fenomenalny turniej, który wyglądał jakby wyreżyserował go Netflix. Był wręcz zbyt piękny, by być prawdziwym. A jednak Leo Messi naprawdę w finale stoczył kapitalny pojedynek z Kylianem Mbappem, a Maroko naprawdę awansowało do półfinału, pisząc jedną z piękniejszych mundialowych historii. To właśnie losy „czarnych koni” ekscytują kibiców najbardziej. Kto zatem na mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku może namieszać najbardziej?
Kto zostanie czarnym koniem mundialu?
Maroko
Od mundialu w Katarze Maroko stale się rozwija. W eliminacjach do MŚ nie zaznali porażki, a podczas Pucharu Narodów Afryki doszli do finału. Świetnie spisuje się także marokańska młodzież, która wygrała w zeszłym roku mundial do lat 20 i do lat 17.
W seniorskiej kadrze wciąż największymi gwiazdami są: Achraf Hakimi z PSG (dwukrotny zwycięzca Ligi Mistrzów) czy Brahim Diaz z Realu Madryt, który także ma na koncie Puchar Europy. W drużynie Mohameda Ouahbiego istotni są też Yassine Bounou (doświadczony bramkarz Al Hilal), Noussair Mazraoui (Manchester United), Issa Diop (Fulham), Sofyan Amrabat (Real Betis), Neil El Aynaoui (Roma), czy Ismael Saibari (PSV Eindhoven). Maroko znowu będzie mocne, choć pytanie, czy wciąż można ich określać mianem „czarnego konia”?
Terminarz Maroka
14 czerwca 2026 00:00 Brazylia – Maroko (Boston)
20 czerwca 2026 03:00 Szkocja – Maroko (Filadelfia)
25 czerwca 2026 00:00 Maroko – Haiti (Atlanta)
Senegal
To określenie z pewnością pasuje do Senegalu, który podczas PNA walczył jak równy z równym z Marokiem. Na boisku ograli rywali, ale przy zielonym stoliku złoto trafiło jednak do Maroka. Abstrahując jednak od absurdów afrykańskiego futbolu, tamten turniej pokazał, że Senegal jest na podobym poziomie. I trudno się dziwić, skoro w ich drużynie znajdziemy 10 piłkarzy, których wartość przekracza 28 milionów euro. Na poprzednim mundialu Senegal dotarł do 1/8 finału. Teraz może to przebić.

Terminarz Senegalu
16 czerwca 2026 21:00 Francja – Senegal (East Rutherford)
23 czerwca 2026 02:00 Norwegia – Senegal (Filadelfia)
26 czerwca 2026 21:00 Senegal – Irak (Toronto)
Turcja
O Turcji praktycznie przed każdym turniejem się mówi, że mogą zaskoczyć i co jakiś czas sprawiają niespodziankę. Wystarczy przypomnieć brąz z 2002 roku czy półfinał Euro 2008. Później jednak przytrafiło im się kilka lat posuchy, ale na ostatnim Euro dotarli do ćwierćfinału. Wydaje się, że ich kadra od tego czasu jest tylko silniejsza, bo młodzi gwiazdorzy dojrzeli.
Turcy zawsze zachwycali swoimi charakterem, który objawiał się niesamowitą nieustępliwością. Jakby każdy Turek grał o swoje życie. Jeśli do ich cech wolicjonalnych dodamy geniusz Hakana Calhanoglu z Interu Mediolan, kreatywność Ardy Guelera z Realu Madryt czy błysk Kenana Yildiza, lidera Juventusu, to możemy otrzymać naprawdę wybuchową mieszankę. Tym bardziej że od trzech lat mają tego samego selekcjonera, czyli Vincenzo Montellę.
Norwegia
Władimir Putin obejmował władzę w Rosji, w kinach puszczali ”Gladiatora”, Sony wypuściło PlayStation 2, a Erling Haaland dopiero się urodził – tak wyglądał świat, gdy Norwedzy ostatni raz grali na wielkim turnieju.
Norwegia nigdy nie była piłkarską potęgą. Tylko trzy razy wystąpiła na mundialu, a po raz ostatni w 1998 roku. Na Euro grała raz, w… 2000 roku. Zresztą do niedawna nie było zbyt wielu norweskich piłkarzy, których kojarzyłbym przeciętny kibic. Biorąc pod uwagę pierwszą dekadę XXI wieku, można byłoby wymienić tylko kilku uznanych międzynarodowo zawodników, czyli Ole Gunnara Solskjaera, Johna Arne Riise, Henninga Berga czy Johna Carewa.
Teraz jednak Norwegowie mogą się pochwalić złotym pokoleniem, choć oni sami – ze względu na wrodzoną skandynawską skromność – nie używają tego określenia. Podkreślają jednak, że do tej pory ich największymi gwiazdami byli reprezentanci sportów zimowych, ale dopiero obecna kadra piłkarzy wzbudza naprawdę gigantyczne zainteresowanie.
I trudno się dziwić, bo w eliminacjach zachwycali. Piłkarze Stale Solbakkena potrafili m.in. rozbić 3:0 Włochy czy rozgromić Mołdawię 11:1. Teraz Erling Haaland (Manchester City), Oscar Bobb (City zimą sprzedało go do Fulham), Antonio Nusa (RB Lipk), Martin Odegaard (Arsenal) czy Alexander Sorloth (Atletico Madryt) mają jeszcze trudniejsze wyzwanie, ale wydają się gotowi, by podjąć rękawice.
Terminarz Norwegii
17 czerwca 2026 00:00 Irak – Norwegia (Boston)
23 czerwca 2026 02:00 Norwegia – Senegal (Filadelfia)
26 czerwca 2026 21:00 Norwegia – Francja (Boston)
Pozostałe drużyny
Warto przyglądać się Japonii, która już dwa razy z rzędu awansowała do fazy pucharowej. Zawodnicy Hajime Moriyasu chcą przełamać klątwę i po raz pierwszy w historii awansować do ćwierćfinału. Wydaje się, że są w stanie to zrobić. Przez azjatyckie eliminacje przebrnęli jak burza, a dziś są na fali sześciu zwycięstw z rzędu.
Jeśli komuś na tym turnieju będzie wiał w oczy wiatr, to z pewnością będzie to Iran, który, delikatnie pisząc, ma napięte stosunki z amerykańskimi gospodarzami. Ale futbol bywa przewrotny, a takie nieprzyjemne sytuacje potrafią niesamowicie konsolidować grupę. Dla Iranu to trzeci mundial z rzędu, a siódmy w historii. Do tej pory był to zespół słynący z żelaznej defensywy i świetnej organizacji taktycznej. Jeśli Irańczycy dołożą cokolwiek do ofensywy, gdzie biegać będzie doświadczony Mehdi Taremi (Olympiakos), to mogą coś ugrać, czyli wyjść z grupy.

















