Borek przemówił po meczu Rakowa. „Tylko chyba taką pretensję mam o to, że…”
KS
Raków Częstochowa zremisował na wyjeździe 2:2 z Hajdukiem Split. Mateusz Borek podzielił się pomeczowymi spostrzeżeniami.
Raków Częstochowa przegrywał w Splicie grając przeciwko osłabionemu Hajdukowi i do samego końca szukając kontaktu. W końcu dopiął swego w 95 minucie, gdy Lamine Diaby-Fadiga ustalił wynik na 2:2 po kapitalnej akcji.
Raków na remis z Hajdukiem. O to ma pretensje Mateusz Borek
Głos po meczu zabrał Mateusz Borek, który komentował mecz na naszej antenie. – Tylko chyba taką pretensję mam o to, że między 55. minutą, tą czerwoną kartką, a 85. minutą, do tej poprzeczki Fadigi, mało. Za dużo grania jak w piłce ręcznej po obwodzie – ocenił.
– Jak zszedł Tudor, no też trzeba powiedzieć, że dla mnie Tudor był dzisiaj wyjątkowy. Z wyjątkiem jednego błędu w pierwszej połowie, gdzie zagrał w poprzek. Wszystko, co robił, to robił dobrze, bardzo dobrze, albo fantastycznie – dodał komentator.
– Jedną rzecz też trzeba docenić, moim zdaniem, bo nie idzie do końca tak, jakby chciał Hajdukowi w lidze. Rakowowi na razie nie idzie w ogóle w lidze. Ale zobaczcie, że tutaj tak: przyjechała Żylina, dostała w miskę. Przyjechało Pafos, które grało niedawno w Lidze Mistrzów, dostali 2:0. Dzisiaj oczywiście były określone okoliczności przyrody. Przyjechał Żalgiris, dostał wysoko. Jednak gdzieś Raków, trzeba powiedzieć, że jest tego lata pierwszą drużyną tutaj w Dalmacji, na tym stadionie, która nie przegrała meczu – przyznał.
Rewanż za tydzień w czwartek.
Program KS przy meczu Rakowa:

















