Samokrytyczny Ziółkowski po meczu ze Stuttgartem. „Jestem obiektywny”
IMAGO/NEWSPIX.PL
Jan Ziółkowski ma za sobą kolejny występ w pierwszym składzie AS Romy, rozgrywając 59 minut w meczu Ligi Europy ze Stuttgartem. Po spotkaniu 20-latek odniósł się do sytuacji, w której popełnił błąd.
Ziółkowski z kolejnym występem w Romie
W czwartkowy wieczór polski obrońca po raz trzeci w tym sezonie dostał szansę w Lidze Europy. Zagrał od pierwszych minut ze Stuttgartem, pomagając AS Romie w zwycięstwie 2:0. Nie pierwszy raz w bieżących rozgrywkach Gian Piero Gasperini ściąga Ziółkowskiego z boiska przed czasem.
W większości spotkań Polak przebywał na murawie w niepełnym wymiarze czasu. Trener ekipy ze stolicy Włoch kilkukrotnie ściągał go już w przerwie, a pełne 90 minut rozegrał tylko trzy razy – w ligowych starciach z Juventusem, Genoą i Lecce.
Samokrytyka Ziółkowskiego
Po końcowym gwizdku Ziółkowski w wywiadzie dla Polsatu Sport odniósł się do jednej z sytuacji, gdy popełnił błąd na korzyść Deniza Undava.
– Oczywiście, że obrońca nie będzie miał 100% wygranych pojedynków, tylko ważne jest to, które się przegrywa. To była sytuacja, gdzie pozwoliłem mu oddać strzał w klarownej sytuacji, więc to na pewno jest to na moje konto. Poza tym myślę, że nie był to jakiś mój wyśmienity mecz, po prostu solidnie, z jednym błędem, też z kilkoma dobrymi interwencjami. Trzeba trzymać poziom i unikać błędów, wyciągać jak najwięcej z każdego meczu – mówił.
Ziółkowski stwierdził też, że szczerze ocenia swoją grę. – Myślę, że nie jestem dla siebie surowy, tylko obiektywny. Wiem na co mnie stać, wiem jakim jestem obrońcą, więc popełniam jakiś błąd, to jestem krytyczny wobec siebie, bo wiem, że stać mnie na dużo – dodał.

















