Kompromitacja Manchesteru United. Tak źle nie było od 50 lat!
Antoni Dec / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Manchester United sensacyjnie odpadł z Carabao Cup. Mimo błyskawicznego prowadzenia dwoma golami, podopieczni Michaela Carricka ulegli Brighton, notując pierwszą taką domową wpadkę od blisko pół wieku.
Manchester United poza Carabao Cup
Manchester United pożegnał się z rozgrywkami Carabao Cup po dramatycznym spotkaniu z Brighton & Hove Albion. Choć podopieczni Michaela Carricka prowadzili dwoma bramkami już w 10. minucie, ostatecznie ulegli rywalom 2:3. To historyczna porażka dla Czerwonych Diabłów – po raz pierwszy od 50 lat zespół ten przegrał domowy mecz w jakichkolwiek rozgrywkach, prowadząc wcześniej różnicą dwóch goli. Jak podaje „BBC Sport”, ostatni taki przypadek miał miejsce w 1976 roku w starciu z Tottenhamem.
Spotkanie rozpoczęło się idealnie dla gospodarzy. Już w 8. minucie Shea Lacey, dla którego był to pierwszy występ w podstawowym składzie, wyprowadził United na prowadzenie po asyście Youriego Tielemansa. Zaledwie dwie minuty później Mason Mount podwyższył na 2:0, skutecznie dobijając zablokowany strzał Marcusa Rashforda. Wydawało się, że ekipa z Old Trafford pewnie zmierza po awans do czwartej rundy, jednak tuż przed przerwą Charalampos Kostoulas zdobył bramkę kontaktową dla Mew.
Dominacja Brighton w drugiej połowie
Po zmianie stron inicjatywę całkowicie przejęli goście. W 65. minucie kapitan Brighton, Pascal Groß, doprowadził do wyrównania, wykorzystując brak krycia przed polem karnym i precyzyjnym strzałem pokonując debiutującego w barwach United Karla Darlowa. Zaledwie cztery minuty później Maxim de Cuyper wykończył podanie Kostoulasa, ustalając wynik spotkania na 3:2 dla przyjezdnych. Michael Carrick próbował ratować sytuację, wprowadzając na boisko m.in. Bruno Fernandesa, jednak defensywa gości, wspierana przez skuteczne interwencje Jasona Steele’a, utrzymała prowadzenie do końcowego gwizdka.
Dla Manchesteru United to trzecia z rzędu porażka w krajowych pucharach, wliczając ubiegłoroczną wpadkę z Grimsby oraz styczniową przegraną z Brighton w FA Cup. Mewy dzięki znakomitej postawie w drugiej połowie zapewniły sobie miejsce w 1/8 finału EFL Cup, natomiast kibice gospodarzy pożegnali swój zespół głośnymi gwizdami.

















