[Olympiakos 1:1 Jagiellonia] Gospodarze cisną coraz bardziej, Jaga musi się przebudzić [LIVE]
KAMIL SWIRYDOWICZ / CYFRASPORT/NEWSPIX.PL
Jagiellonia Białystok rozpoczyna walkę w fazie ligowej Ligi Europy. Na początek zadanie bardzo trudne w postaci wyjazdowego starcia z Olympiakosem Pireus. Czy podopieczni Adriana Siemieńca zaczną rozgrywki od korzystnego wyniku? Zapraszamy do śledzenia tego spotkania w relacji na żywo!
ODŚWIEŻ STRONĘ [F5], aby przeczytaj najświeższe informacje
________________________________________________________________________
64′ – Sylla od razu się pokazał. Po ładnej, indywidualnej akcji wypuścił na lewej flance Kajetana Szmyta, ale jego dośrodkowanie zostało przyblokowane. Ortega łapie piłkę.
63′ – W ekipie Jagiellonii z kolei dwie zmiany. Hampus Finndell zastępuje Andersa Klynge, a miejsce Jesusa Imaza zajął Youssuf Sylla.
62′ – Druga roszada w ekipie z Grecji. Roman Jaremczuk zastępuje Armando Gonzaleza.
60′ – Godzina gry za nami. Olympiakos coraz aktywniejszy, coraz rzadziej opuszcza połowę Jagiellonii.
59′ – Kolejna próba gospodarzy, tym razem Tiknizyan. Strzał zablokowany przez Apostolosa Konstantopoulosa.
59′ – Pierwsze poważniejsze zagrożenie Olympiakosu w drugiej połowie. Jota Silva mocno uderzał z pola karnego, ale na posterunku był Abramowicz.
55′ – Dał się oszukać Guilherme Montoia i sfaulował Jotę Silvę. Żółta kartka.
54′ – Jesus Imaz próbował obsłużyć ładnym, długim podaniem Nika Prelca, ale bliżej do piłki miał Retsos.
50′ – Pierwsze pięć minut drugiej połowy nieco szarpane, przerywane. Inicjatywę próbują przejmować gospodarze.
48′ – Arbiter ewidentnie oszczędza także Norberta Wojtuszka. Już po zmianie stron popełnił trzy przewinienia, a przecież gra z żółtą kartką.
47′ – Tiknizyan szybko mógł wyłapać „żółtko”. Bez pardonu sfaulował Kozłowskiego, ale sędzia jeszcze go oszczędził.
46′ – Zmiana również w ekipie gospodarzy. Bruno Onyemaechi, który w pierwszej połowie został ukarany żółtą kartką, zastąpiony przez Naira Tiknizyana.
46′ – Zaczynamy drugą połowę! Adrian Siemieniec dokonuje pierwszej zmiany – miejsce Tarasa Romanczuka zajmuje 19-letni Eryk Kozłowski.
Gol Olympiakosu na 1:1:
KONIEC PIERWSZEJ POŁOWY. Jagiellonia trzymała się bardzo dzielnie, bardzo groźnie kontrowała, a przede wszystkim objęła prowadzenie. Brakowało jednak wyciągania wniosków – z błędów w defensywie, ryzyka w wyprowadzeniu piłki i dośrodkowaniach z rzutu rożnego. Jedno z nich dało Olympiakosowi gola na 1:1. Było naprawdę nieźle, a jeśli obrońcy bardziej się skupią – w drugiej połowie może być bardzo ciekawie!
45+1′ – Po golu na 1:1, Olympiakos przycisnął, korzystając z chaosu w defensywie gości. Po raz kolejny wrzutka w to samo miejsce, ale tym razem Jagiellonia nie dała się zaskoczyć.
43′ – Po raz czwarty piłkarze Olympiakosu dośrodkowali z rzutu rożnego w to samo miejsce i tym razem dało do efekt. Ze strzałem z bliska Panagiotisa Retsosa Abramowicz sobie jeszcze poradził, ale z dobitką Armando Gonzaleza po chwili – już nie.
43′ – GOL DO SZATNI! Olympiakos wyrównuja na 1:1.
43′ – Defensywa Jagiellonii ponownie pomaga gospodarzom. Z błędu Wojtuszka skorzystał Armando Gonzalez, który huknął na bramkę, ale świetnie interweniował Abramowicz.
42′ – Jagiellonia świetnie wychodzi z kontratakami. Wykończenie akcji nieco szwankuje, ale każda kolejna akcja gości jest bardzo groźna.
39′ – Po rzucie wolnym głową strzelał Taras Romanczuk, ale zbyt lekko i wprost w ręce Stefana Ortegi.
38′ – Pierwsze „żółtko” dla piłkarzy Olympiakosu. Ukarany Bruno Onyemaechi za wycięcie równo z trawą Rodrigo Conceicao.
35′ – A w taki oto sposób Kajetan Szmyt strzelił gola na 1:0:
34’ – Coraz większa nerwówka. Nie popisał się Sławomir Abramowicz – nonszalancko chciał odegrać do Wojtuszka, ale trafił wprost do Chiquinho. Olympiakos coraz bardziej podbudowany atmosferą na stadionie.
31′ – Zagotowało się w polu karnym Jagiellonii. Najpierw Abramowicz wykazał się refleksem po strzale Joty Silvy po rzucie rożnym. Po chwili minimalnie z piłką minął się Chiquinho.
28′ – Tym razem to Gelson Martins wygrał bezpośrednie starcie z Norbertem Wojtuszkiem. Prawy obrońca Jagiellonii złapał rywala za koszulkę i obejrzał żółtą kartkę. A przed nim jeszcze godzina gry na dynamicznego skrzydłowego.
24′ – Jagiellonia naprawdę „nie pęka na robocie”. Olympiakos ma delikatną przewagę w posiadaniu piłki, ale na nic konkretnego się to nie przekłada.
20′ – Ponownie w roli głównej Nik Prelec, który wbiegł w pole karne i dograł do kompletnie nieobstawionego Kajetana Szmyta. Ten huknął pod poprzeczkę, nie dając szans Ortedze i dając Jagiellonii prowadzenie!
20′ – GOOOOOOOL! JAGIELLONIA PROWADZI 1:0!
19′ – W odpowiedzi Jagiellonia miała DWIE kapitalne okazje! Najpierw Nik Prelec znakomicie minął dwóch obrońców i trafił zaledwie w słupek. Po kilku sekundach przed drugą szansą stanął Jesus Imaz, ale jego atomowy strzał wybronił Ortega!
16′ – Było bardzo groźnie! Manolis Saliakas był kompletnie niepilnowany w bocznej strefie pola karnego. Chciał zaskoczyć Abramowicza uderzeniem po długim słupku, ale na szczęście nie trafił w bramkę.
14′ – Pierwszy, niecelny strzał gospodarzy. Po rzucie rożnym piłkę głową nad poprzeczkę skierował Jota Silva.
11′ – Pierwsze 10 minut w wykonaniu Jagiellonii naprawdę obiecujące. Olympiakos nie znalazł póki co pomysłu na sforsowanie defensywy gości.
7′ – Pierwszy kontakt z piłką Sławomira Abramowicza. Bramkarz Jagiellonii pewnie wyłapał piłkę po rykoszecie.
5′ – Jagiellonia bardzo skutecznie neutralizuje jakiekolwiek próby szybkich wyjść ze strony Olympiakosu. Norbert Wojtuszek jak profesor zatrzymał na skrzydle Gelsona Martinsa.
3′ – Jaga próbowała ominąć pressing Olympiakosu długim podaniem, ale Szmyt nie zdążył do piłki. Pierwszy przy niej był Stefan Ortega, były bramkarz m.in. Manchesteru City.
1′ – Media z obu krajów spodziewały się naporu Olympiakosu w pierwszych 15-20 minutach. Jagiellonia musi to przetrwać, aby nie dać się „połknąć” gospodarzom.
0′ – wybrzmiał pierwszy gwizdek. Zaczynamy mecz na Stadionie im. Jeorjosa Karaiskakisa!
20:53 – Sami piłkarze Olympiakosu to tak naprawdę jeden z dwóch rywali, z którymi przyjedzie się zmierzyć ekipie z Białegostoku. Drugim jest zagorzała publiczność, która wywołuje niesamowite wrażenie akustyczne na stadionie. Bez wątpienia obiekt Olympiakosu należy pod tym względem do europejskiej czołówki.
20:50 – Taras Romanczuk przed meczem z Olympiakosem:
Myślę, że chłodna głowa musi być cały czas. Wiemy, że nie jesteśmy faworytem w tym meczu, ale jednak wychodzimy w jedenastu grać na boisku. Będziemy walczyć, nie wiemy, jaki będzie skład, pewnie trener powie, a może dopiero jutro wszyscy się dowiedzą. Ale na spokojnie podchodzimy do tego meczu, wiemy, że trudny rywal przed nami, ale też nie spuścimy głów i nie będziemy chłopcami do bicia. Będziemy starać się postawić.
20:45 – Jagiellonia Białystok rozpoczyna swój pierwszy w historii sezon w fazie grupowej/ligowej Ligi Europy. Na początek bój z Olympiakosem, a Adrian Siemieniec zdecydował się na następujący wyjściowy skład:
Sławomir Abramowicz – Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital, Apostolos Konstantopoulos, Guilherme Montóia – Taras Romanczuk, Anders Klynge – Jesus Imaz, Rodrigo Conceição, Kajetan Szmyt – Nik Prelec

















