Lewandowski zadowolony z przełożenia meczu. „To dla mnie dodatkowy czas”
ZUMA/NEWSPIX.PL
Robert Lewandowski jest pod wrażeniem inwestycyjnego rozmachu Chicago Fire, które kusi polską gwiazdę projektem nowego stadionu i nowoczesnego zaplecza treningowego. Choć dym znad Kanady storpedował mecz z Vancouver, kapitan biało-czerwonych intensywnie trenuje przed planowanym na środę starciem z Interem Miami.
Dym nad Chicago opóźnia debiut
Planowany debiut „Lewego” w meczu przeciwko Vancouver został odwołany z powodu pożarów w Kanadzie i gęstego dymu docierającego nad miasto z okolic Ontario. – Gra przy takim powietrzu była niemożliwa – przyznał wprost Robert Lewandowski. – Zapach dymu jest bardzo intensywny, do tego pogorszył widoczność – dodał zawodnik, który mimo braku meczu kontynuuje intensywne przygotowania.
– Ćwiczyliśmy naprawdę mocno, wewnątrz ośrodka, ze względu na pogodę. Czuję to w każdym mięśniu, ale lubię się tak porządnie zmęczyć – komentował napastnik. Opóźnienie meczu ligowego daje mu dodatkowe dni na aklimatyzację, co sam ocenia pozytywnie: – Dla mnie to też dodatkowy czas, by potrenować z zespołem.
Czytaj także: Gasparik nie gryzł się w język po porażce z Lechem. „Wszyscy w klubie o tym wiedzą”
Nowe wyzwania i serwis dla gwiazdy
Trener Gregg Berhalter wskazuje, że polski snajper może pojawić się na boisku już w środę 22 lipca w wyjazdowym starciu z Interem Miami. Szkoleniowiec liczy na dłuższy występ zawodnika, niż pierwotnie zakładano. – Przewidywaliśmy, że Robert zagra z Vancouver maksymalnie przez kilkanaście minut, z Miami może wejść już nawet na drugą połowę, choć to będzie wyzwanie. Zobaczymy, będziemy w kontakcie z Robertem – tłumaczył Berhalter.
Szkoleniowiec podkreślił również, że organizacja dba o najwyższy standard obsługi swojej nowej gwiazdy, co potwierdziło wysłanie prywatnego odrzutowca po piłkarza podczas jego pierwszej wizyty. – Chcieliśmy zapewnić Robertowi warunki, na jakie zasługuje super gwiazda, którą Robert jest i pokazać w ten sposób, że nasza organizacja stoi na najwyższym poziomie – wyjaśnił trener Chicago Fire. Berhalter dodał również konkretny cel taktyczny: – Chcemy zapewnić mu najlepszy serwis, by mógł strzelać gole.
Poza aspektem sportowym, Lewandowski docenia życie w Wietrznym Mieście, gdzie może cieszyć się większą swobodą niż w Europie. – Rozpoznają mnie głównie Polacy i Latynosi, ale mogę powiedzieć, że poziom zainteresowania jest inny, mniejszy, co po tylu latach odbieram pozytywnie – przyznał zawodnik, który obecnie poszukuje domu w Chicago i planuje spotkania z liczną polską społecznością.
Czytaj także: Dramatyczne wieści dla Górnika Zabrze. Lider złamał rękę z przemieszczeniem

















