Wisła mogła remisować z Piastem. Pierwsze w sezonie pudło z rzutu karnego [WIDEO]
PressFocus /NEWSPIX.PL
Wisła Kraków schodziła do szatni po pierwszej połowie meczu z Piastem Gliwice z deficytem, przegrywając 1:2. Mogła jednak doprowadzić do wyrównania tuż przed ostatnim gwizdkiem, ale Marko Bozić nie wykorzystał rzutu karnego.
Bozić spudłował z 11. metrów
Pierwsza połowa meczu w Gliwicach stała na naprawdę wysokim poziomie, jeśli chodzi o intensywność obu ekip w ofensywie. Dość powiedzieć, że Piast i Wisła Kraków oddały łącznie aż 22 strzały, z czego 11 celnych. Trzy z nich znalazły drogę do siatki.
Po nieco ponad pół godziny gry gospodarze prowadzili 2:0 po trafieniach Samuela Ntamacka i Hugo Vallejo. Dla ,,Białej Gwiazdy” w 38. minucie trafił Jordi Sanchez, a tuż przed przerwą Wisła mogła doprowadzić do wyrównania.
Po zagraniu ręką we własnym polu karnym przez Igora Drapińskiego, sędzia Tomasz Marciniak bez wahania wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Marko Bozic, który przed tygodniem wykorzystał rzut karny w meczu z GKS-em Katowice (2:1). Tym razem się pomylił – świetną interwencją popisał się Domen Gril, broniąc uderzenie Austriaka.
Czytaj także: Spore osłabienie Zagłębia przed meczem z Legią. Ważny piłkarz kontuzjowany

















