Wielkie zmiany w Cracovii?! Właściciel chce się pozbyć części udziałów
FOT. MICHAL PLASZYK / 400mm.pl/NEWSPIX.PL
W Cracovii szykują się wielkie zmiany. Jak podaje Piotr Rzepecki, dotychczasowy większościowy akcjonariusz Robert Płatek zamierza pozbyć się części udziałów.
Wielkie zmiany w Cracovii?
Cracovia nie rozpoczęła najlepiej obecnego sezonu. Dopiero w czwartej kolejce Pasy zanotowały pierwsze zwycięstwo, a w poprzednich trzech meczach zaliczyły porażkę i dwa remisy. Ponadto, nie wykonały satysfakcjonujących ruchów na rynku transferowym. W poniedziałkowej “Mocy Futbolu” Mateusz Borek ostro skomentował atmosferę wokół małopolskiego klubu.
– Według moich informacji Platek przejął Cracovię w lipcu 2025 roku i nawet nie wpłacił pierwszej raty, którą miał wpłacić do listopada 2025 roku. Moim zdaniem to są podstawy do tego, żeby mu odebrać ten klub, tylko że nikt za bardzo tego w Comarchu nie chce robić, bo po prostu nikt nie chce zajmować się na co dzień Cracovią – stwierdził dziennikarz. Borek podziela zdanie kibiców „Pasów”, którzy krytykują Platka za sprzedaż takich piłkarzy jak Oskar Wójcik i Filip Stojilković.
„Najchętniej sprzedałby klub”
– Chłopak trafia do reprezentacji, namaszcza go gdzieś w wywiadach Kamil Glik, który ma ponad 100 meczów w kadrze, że to może być za chwilę chłopak, na którego będziemy przychodzić na PGE Narodowy i oglądać go w kadrze. Zamiast go potrzymać, ugruntować jego pozycję, poczekać na kolejnych kilka powołań i sprzedać go za 8-10 milionów euro, to jest pierwsza oferta z Werderu Brema i już go ktoś oddaje za 3 miliony. I co się dzieje z tą kasą? Z tego, co słyszę, to ta kasa ostatecznie wpłynęła do klubu, ale trochę inaczej niż to powinno wyglądać. To znaczy zabrał te pieniądze pan Platek, a potem je po prostu przekazał do klubu na zasadzie pożyczki, gdyby kiedyś tutaj pojawił się kontrahent jakiś na zakup klubu, no to znowu są następne pieniądze, które trzeba mu oddać – ujawnił.
– Z tego, co słyszę, on najchętniej już by sprzedał ten klub. Żąda za Cracovię horrendalnych pieniędzy, bo traktuje to jako następne narzędzie do zarobienia kasy. Inwestuje jakieś pieniądze, fundusze, które domagają się szybko zwrotu i zarobku, więc sobie szuka takich okazji, że ktoś szybko chce sprzedać w promocyjnej cenie. Kibice myśleli, że to będzie amerykański sen, że przyjdzie facet, który dosypie za chwilę kilkaset milionów dolarów i Cracovia będzie grać o Ligę Mistrzów. Okazuje się, że to po prostu jest następne miejsce do szybkiego zarobienia kasy – podsumował Mateusz Borek.
Właściciel chce pozbyć się części akcji
Jak się okazuje, niebawem w Cracovii może dojść do sporych zmian. Dziennikarz Piotr Rzepecki podaje, że Robert Platek chce się ponoć pozbyć części swoich udziałów. Pragnie jednocześnie pozostać większościowym akcjonariuszem klubu. Zainteresowana przejęciem jego akcji jest Elżbieta Filipak, która była prezeską ekipy Pasów na początku bieżącego roku kalendarzowego. Obecnie tę funkcję sprawuje Murat Colak.
Czytaj też: Kibice Cracovii mają dość! Jasny przekaz z trybun [WIDEO]

















