Vuković ratunkiem dla klubu Ekstraklasy? „Może podjąć pracę nawet dzisiaj”
MACIEJ GILEWSKI / 058SPORT.PL/NEWSPIX.PL
Raków Częstochowa znalazł się w dramatycznej sytuacji po kolejnej porażce w Ekstraklasie. Medaliki przegrały z GKS-em Katowice aż 1:4 i pozostają na ostatnim miejscu w tabeli. Roman Kołtoń na antenie Meczyki.pl wskazał Aleksandara Vukovicia, jako osobę, która jego zdaniem mógłby pomóc zespołowi wyjść z kryzysu.
Raków Częstochowa przegrał w tym sezonie aż dziewięć spotkań i ma w dorobku tylko trzy punkty. Jest czerwoną latarnią Ekstraklasy, a po przerwie reprezentacyjnej nie wrócił na właściwe tory. Piątkowa porażka z GKS-em Katowice aż 1:4 sprawia, że wokół Medalików robi się naprawdę gorąco. To aktualnie główny faworyt do spadku z ligi.
Vuković ratunkiem dla Rakowa?
Rakowowi nie pomogła też zmiana na ławce trenerskiej. Drużynę od początku sezonu prowadził Dawid Kroczek, który szybko wyleciał. Zastąpił go Tomasz Kaczmarek, ale wygrał jedynie w swoim debiucie. Od tego czasu Medaliki przegrały trzy kolejne spotkania, nie pokazując przy tym jakiejkolwiek poprawy.
Na dzisiaj tematu zwolnienia Kaczmarka nie ma, ale w Częstochowie na pewno zastanawiają się, czy był właściwym wyborem. Roman Kołtoń uważa, że Raków mógłby uratować Aleksandar Vuković, który robił to już w przeszłości z innymi klubami.
– Vuko ratował Legię, Vuko ratował Piasta, Vuko ratował Widzew – wszędzie te operacje zakończyły się sukcesem. Jest to trener systematyczny. Wyobrażałbym sobie Aleksandara Vukovicia w tej roli. Zawsze jest ryzyko podejmowania się takiej pracy. Vuko ma rozwiązany kontrakt z Widzewem, więc nie ma problemu, żeby podjął pracę nawet dzisiaj – zasugerował Kołtoń na antenie „Meczyków”.
Vuković ratował już Legię, Piasta i Widzew
W przeszłości Vuković kilkukrotnie obejmował zespoły Ekstraklasy znajdujące się w trudnym położeniu. Podobną misję zrealizował w pierwszej części 2026 roku, nawiązując współpracę z Widzewem Łódź.
Łodzianie byli wówczas zagrożeni spadkiem z Ekstraklasy, by finalnie utrzymać się w ostatniej kolejce. Vuković zaczął nowy sezon z zespołem, ale mizerne wyniki skłoniły włodarzy Widzewa do zakończenia współpracy. Serba zastąpił Mateusz Stolarski.
Kołtoń wskazuje również ważny aspekt kandydatury Vukovicia – po rozwiązaniu kontraktu z Widzewem Łódź jest do wzięcia z wolnego rynku. Dodatkowo, nie chce odpoczywać od pracy i może skusić się na przejęcie kolejnego projektu.
Zobacz również: Dziewięć porażek Rakowa. Kaczmarek mówi o wyjściu z kryzysu

















